Aktualizacja 21 października 2026 r.: wieczorem 20 października uchwała zniknęła ze strony internetowej obwodu lwowskiego, a wiceszef MSZ Marcin Bosacki mówił o obietnicy współpracowników prezydenta Zełenskiego, że nie wejdzie ona w życie. Szef MSZ Radosław Sikorski podpisał wniosek o wpisanie autora pomysłu, radnego Swiatosława Szeremety, na listę osób niepożądanych w Polsce.
W skrócie
- Lwowska Rada Obwodowa ogłosiła 2027 rokiem UPA, Szuchewycza i Olżycza. Portal varianty.lviv.ua podał, że decyzje w sprawie Szuchewycza i UPA poparło po 54 deputowanych, a w sprawie Olżycza — 49. Inne relacje podawały 52, 52 i 49.
- IPN nazwał Szuchewycza architektem zbrodni wołyńskiej i przypomniał jego rozkaz o wycinaniu polskiej ludności.
- MON uznał decyzję za nieakceptowalną i zaapelował o odcięcie się władz Ukrainy od stanowiska lwowskich radnych.
Lwowska Rada Obwodowa ustanawia rok 2027 rokiem UPA
Lwowska Rada Obwodowa przyjęła uchwałę na plenarnym posiedzeniu we wtorek 20 października 2026 roku. Rok 2027 będzie na Lwowszczyźnie rokiem Ukraińskiej Powstańczej Armii, jej dowódcy Romana Szuchewycza oraz poety i działacza Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów Ołeha Olżycza.
Źródła różnią się co do wyników głosowania. Portal varianty.lviv.ua podał, że decyzje w sprawie Szuchewycza i UPA poparło po 54 deputowanych, a w sprawie Olżycza — 49. Z kolei w innych relacjach pojawiły się liczby 52, 52 i 49 deputowanych. Na oficjalnej stronie rady wyników nie opublikowano. Rada liczy statutowo 84 deputowanych.
Uzasadnienie jest rocznicowe. W 2027 roku przypada 120. rocznica urodzin Szuchewycza, 120. rocznica urodzin Olżycza i 85. rocznica powstania UPA. Lwowska rada określiła Szuchewycza mianem „wybitnego ukraińskiego działacza państwowego, wojskowego i politycznego, naczelnego dowódcy Ukraińskiej Powstańczej Armii”. W komunikacie zapowiedziano wydarzenia upamiętniające, naukowe, kulturalno-artystyczne, edukacyjne i informacyjne w obwodzie lwowskim.
„Jest to nasza historia, nasi bohaterowie i powinniśmy w należny sposób uszanować ich pamięć” — mówił podczas posiedzenia Swiatosław Szeremeta, szef komisji kultury i deputowany rady. W 2018 roku Szeremeta, wówczas sekretarz ukraińskiej komisji międzyresortowej ds. upamiętnień, dostał roczny zakaz wjazdu do Polski. Powód: wydany przez kijowski IPN zakaz poszukiwań i ekshumacji szczątków polskich ofiar na terytorium Ukrainy.
Na nadzwyczajnym posiedzeniu rada przyjęła też oświadczenie o niedopuszczalności zewnętrznych nacisków na ukraińską politykę państwową w sprawie upamiętniania osób walczących o niepodległość. Pomysł pojawił się już w lipcu.
Reakcje polskich instytucji: MON, IPN, ambasada RP
Wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz nie zostawił wątpliwości: „nieakceptowalna”. Jego zdaniem decyzja Lwowskiej Rady Obwodowej „nie buduje wzajemnego zaufania między narodami, lecz wzmacnia podziały”. I dodał jedno zdanie, które brzmi jak żądanie: „konieczne jest odcięcie się władz Ukrainy od tego stanowiska”.
- IPN poszedł dalej niż politycy. Romana Szuchewycza nazwał „architektem” zbrodni wołyńskiej i przypomniał jego rozkaz: „W pień wycinać. Czysto polskie wsie palić, wsie mieszane – tylko polską ludność niszczyć”. Instytut oszacował liczbę Polaków zamordowanych na Wołyniu na 60 tysięcy i podkreślił, że decyzja Lwowa to „cios wymierzony w pamięć o ofiarach dokonanego na jego rozkaz ludobójstwa”.
- Instytut zwrócił też uwagę na drugą twarz uchwały. Ołeh Olżycz stał na czele umiarkowanego skrzydła OUN-M, którego kierownictwo potępiło banderowskie zbrodnie. Został aresztowany przez gestapo w maju 1944 roku i zamordowany w Sachsenhausen. IPN pisze wprost o „zdziwieniu” tym zestawieniem.
- Ambasada RP w Kijowie oceniła, że „gloryfikowanie UPA i zbrodniczych postaci jest sprzeczne z wartościami europejskimi”. W jej komunikacie pojawia się też zdanie o „nieodpowiedzialnych lokalnych działaczach”, którzy psują wypracowane relacje. Placówka przypomniała, że Ukraina „ma tysiące prawdziwych bohaterów”.
Rzecznik MSZ Maciej Wewiór w rozmowie z Wirtualną Polską mówił o nieodpowiedzialnych lokalnych działaczach, którzy psują relacje historyczne wypracowane dzięki dialogowi premiera Donalda Tuska i prezydenta Wołodymyra Zełenskiego. To właśnie od Kijowa Kosiniak-Kamysz oczekuje reakcji.
Konsekwencje dla relacji dwustronnych i Ukraińców w Polsce
Decyzja lwowskich radnych spadła na stół dokładnie w momencie, gdy Wołodymyr Zełenski publicznie ogłaszał poprawę stosunków z Warszawą. W sobotę 17 października prezydent Ukrainy podziękował Polsce i Polakom za wsparcie, mówił o wzmacnianiu współpracy wobec zagrożenia ze strony Rosji i ocenił, że „nasze relacje z Polską rzeczywiście się poprawiły”. Trzy dni później obwód lwowski ustanowił rok 2027 rokiem UPA i Romana Szuchewycza.
To nie pierwszy taki zgrzyt. W lipcu 2026 Parlament Europejski jasno wypowiedział się w sprawie gloryfikacji UPA, na co w swoim oświadczeniu wskazała ambasada RP w Kijowie. Wcześniej napięcie wywołała decyzja Zełenskiego z końca maja o nadaniu jednej z jednostek wojskowych nazwy „bohaterów UPA”. 19 czerwca prezydent Karol Nawrocki poinformował, że zdecydował o odebraniu Zełenskiemu Orderu Orła Białego. Następnego dnia ukraiński prezydent odesłał odznaczenie do Warszawy za pośrednictwem firmy kurierskiej. Z odznaczenia zrezygnowali również byli prezydenci Ukrainy: Leonid Kuczma, Wiktor Juszczenko i Petro Poroszenko. Inne polskie odznaczenia państwowe zwrócili także ukraińscy przedstawiciele władz, w tym szef MSZ Andrij Sybiha, szef Biura Prezydenta Ukrainy Kyryło Budanow, jego zastępca Ihor Żowkwa oraz ambasador Ukrainy w Polsce Wasyl Bodnar.
Szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki mówił w Polsat News: „Z jednej strony polskie władze, państwo polskie, polscy obywatele, polskie społeczeństwo, nasz naród wyszedł z sercem na dłoni po to, żeby pomagać Ukraińcom, którzy uciekali przed piekłem wojny Putina, a z drugiej strony nie ma wzajemności”. I dodał: „Jeżeli chce się gloryfikować zbrodniarzy, którzy mordowali Polaków tylko dlatego, że byli Polakami, no to mówienie o tym, że nie ma wzajemności to jest najdelikatniejsze określenie, jakiego używam z uwagi na pełnioną funkcję szefa Kancelarii Prezydenta”.
Karolina Romanowska, przewodnicząca Stowarzyszenia Pojednanie Polsko-Ukraińskie, powiadomiła o głosowaniu na platformie X i podkreśliła: „Oddalamy się tym samym coraz bardziej od pojednania polsko-ukraińskiego”. Przypomniała, że Szuchewycz dowodził UPA i „ponosi odpowiedzialność polityczną i dowódczą za antypolską kampanię, którą UPA kontynuowała pod jego kierownictwem”.
Źródła
- Defence24: 2027 rokiem UPA. Lwów ogłosił decyzję
- Gazeta.pl: Lwów ogłosił 2027 rokiem UPA. Kosiniak-Kamysz chce reakcji władz. "Nieakceptowalne"
- Interia Fakty: 2027 rokiem UPA i Romana Szuchewycza we Lwowie. Z Polski posypały się gromy
- Rzeczpospolita: Władze obwodu lwowskiego ogłaszają 2027 rokiem UPA. „To nasi bohaterowie”
- Bankier.pl: Lwów ogłasza rok 2027 rokiem dowódcy UPA. Ostry protest polskiego IPN i MON
- RMF24: Decyzją władz Lwowa 2027 będzie rokiem UPA
Artykuł przygotowany z pomocą sztucznej inteligencji na podstawie: Defence24, Gazeta.pl, Interia Fakty, Rzeczpospolita, Bankier.pl, RMF24. Fakty sprawdzone automatycznie względem tych źródeł. Za publikację odpowiada redakcja Wiadomości PRO.




Komentarze (0)
Ładowanie komentarzy...