W skrócie
- Trump na wiecu w Kansas: jeśli Europa szybko nie znajdzie właściwej drogi, USA odejdą.
- Trump: wydajemy setki miliardów dolarów rocznie na NATO, a sojusznicy nie pomogli w wojnie z Iranem.
- Trump wezwał Europę do zamknięcia granic i pozbycia się ludzi, którzy nienawidzą swoich krajów.
Trump grozi odejściem od Europy
Donald Trump zapowiedział, że USA mogą odejść od Europy, jeśli ta „szybko nie znajdzie właściwej drogi”, oraz zarzucił sojusznikom brak pomocy w wojnie z Iranem. Według niego USA wydają setki miliardów dolarów rocznie na NATO. Na poniedziałkowym wiecu wyborczym w Kansas postawił Europie ultimatum, a jako tło ostrzeżenia wykorzystał trwające we Francji zamieszki.
„Stoimy u boku Europy, mimo jej wad i słabości. Miejmy nadzieję, że to wszystko okaże się tymczasowe” — mówił Trump. Zaraz potem dodał: „Ale jeśli oni szybko nie znajdą właściwej drogi — a muszą ją znaleźć — nie będziemy mieli innego wyboru, jak tylko odejść. Odejdziemy, nie będziemy mieli innego wyjścia. Sytuacja jest bardzo poważna”.
Deklarację złożył tego samego dnia, w którym odniósł się do skali protestów nad Sekwaną. W sobotę 17 października na ulicach francuskich miast protestowało ponad pół miliona osób, w wielu miejscach doszło do starć z policją. Trump przekonywał, że przewidywał taki rozwój wydarzeń. „Wiedziałem, że to nadchodzi. Już 10 lat temu widziałem, dokąd to zmierza. To się działo na naszych oczach” — stwierdził.
Na tym samym wiecu zapewnił, że nie dopuści do podobnego scenariusza w Stanach Zjednoczonych: „Nie pozwolimy, żeby coś takiego wydarzyło się tutaj”. Wpisuje się to w kampanię przed wyborami połówkowymi do Kongresu 3 listopada, przed którymi poparcie dla Trumpa spadło według sondażu Reuters/Ipsos do 31 proc.
Zamieszki we Francji i porównanie z Demokratami
Protest licealistów, który zaczął się w połowie września, przerodził się we Francji w ogólnokrajową mobilizację. Trump na wiecu w Kansas porównał francuskich demonstrantów do amerykańskich Demokratów. „Kiedy widzicie płonące wieże kościołów i szalejące pożary we Francji, pamiętajcie, że właśnie to radykalni Demokraci chcą zrobić z Ameryką" — powiedział.
Wpis na Truth Social przedstawiał Francję jako kraj „podbijany, plądrowany i doszczętnie niszczony przez migrantów, dżihadystów i komunistów". Partię Demokratyczną nazwał „partią antyzachodnich marksistów i wrogo nastawionych migrantów z Trzeciego Świata". Zakończył wezwaniem: „Europa musi ZAMKNĄĆ SWOJE GRANICE (...). I zrobić to SZYBKO, zanim będzie za późno!".
To retoryka pod wybory połówkowe do Kongresu 3 listopada. Sondaż Reuters/Ipsos daje Demokratom 47 proc., Republikanom 35 proc. Notowania samego Trumpa spadły do 31 proc. — najniżej w trakcie jego prezydentury.
NATO, wydatki i wojna z Iranem
„Nie przyszli nam z pomocą. Powiedzieli coś, czego nigdy tak naprawdę nie będziemy mogli zapomnieć” — tak Trump podsumował postawę europejskich sojuszników w trakcie niedawnego konfliktu z Iranem. Zarzut padł z mównicy w Kansas i wrócił w kilku odsłonach tego samego wieczoru.
Prezydent USA zestawił go z jednym konkretem: „wydajemy setki miliardów dolarów rocznie na NATO, żeby ich chronić”. Do tego dorzucił relację z rozmowy z sojusznikami: „kiedy zapytaliśmy: »Czy chcielibyście nam pomóc?«, usłyszeliśmy: »Nie, dziękujemy. Och, nie, dziękujemy«”. Żadnej kwoty ani terminu dotyczącego ewentualnego wycofania się z NATO bądź zmiany wydatków nie podał.
Nie wskazał też, o jaki rodzaj pomocy w wojnie z Iranem miał prosić ani kiedy. Liczby „setek miliardów dolarów” nie poparł żadnymi danymi.
Ukraina i Rosja w wypowiedziach Trumpa
Przed wylotem na wiec do Kansas Trump zapewnił, że USA nadal dzielą się danymi wywiadowczymi z Ukrainą. Pytany o ograniczenie dostępu do systemów Starlink w Ukrainie stwierdził, że nie wie, kto podjął taką decyzję i sam chciałby się dowiedzieć. „Daliśmy Ukrainie dużo. Oni nie dali nam niczego” — oznajmił w rozmowie z mediami przed Białym Domem.
Prezydent USA nie wykluczył trójstronnego spotkania z Władimirem Putinem i Xi Jinpingiem. „Nie, ale zgodziłbym się na takie spotkanie. Nie tyle ze względu na Ukrainę, ponieważ, szczerze mówiąc, Rosja zachowuje się w tej sprawie w porządku” — powiedział. Zapowiedział, że w listopadzie jedzie do Chin rozmawiać o denuklearyzacji.
Trump uderzył też w Wołodymyra Zełenskiego. „Szczerze mówiąc, Zełenski nie pomaga zbytnio w rozwiązaniu tej sytuacji. Uważam, że nie chce zakończyć tej wojny” — stwierdził. I dodał: „Być może nadszedł czas, aby Zełenski pozwolił komuś innemu prowadzić negocjacje”.
Wcześniej Zełenski mówił, że USA podjęły działania mające skłonić Kijów do kapitulacji, i wyliczał nieprzyjazne kroki Waszyngtonu, w tym opóźnienia w dostawach rakiet w ramach programu PURL, ograniczenie dostępu do danych wywiadowczych czy sieci Starlink. Ostatnie spotkanie negocjatorów w Miami 9 października zakończyło się przedwcześnie, po nim nastąpiła seria krytycznych wypowiedzi Trumpa i Zełenskiego.
Do rozmów pokojowych w sprawie Ukrainy mają dołączyć przedstawiciele Polski w ramach grupy E4, obok Wielkiej Brytanii, Francji i Niemiec.
Źródła
- Gazeta.pl: Trump grozi Europie: Odejdziemy, nie będziemy mieli wyjścia
- Rzeczpospolita: Trump grozi Europie. „Nie będziemy mieli innego wyjścia, jak tylko odejść”
- WP Wiadomości: Trump stawia Europie ultimatum. "Nie będziemy mieli innego wyboru"
- Bankier.pl: Trump wzywa Europę do zamknięcia granic. „To kocioł, który wybuchnie”
- Zero.pl: Podsumowanie nocy. Polska na spotkaniu ws. Ukrainy, Trump grozi Europie, Rosja zbliża się do Iranu
Artykuł przygotowany z pomocą sztucznej inteligencji na podstawie: Gazeta.pl, Rzeczpospolita, WP Wiadomości, Bankier.pl, Zero.pl. Fakty sprawdzone automatycznie względem tych źródeł. Za publikację odpowiada redakcja Wiadomości PRO.




Komentarze (0)
Ładowanie komentarzy...