Wiadomości PRO
Zagranica

Ukraina wznawia uderzenia w rosyjskie rafinerie naftowe

✍ Redakcja Wiadomości PRO 📅 👁 139
Ukraina oficjalnie cofnęła zakaz uderzeń w rosyjskie rafinerie naftowe po trzydniowej pauzie zarządzonej na prośbę Stanów Zjednoczonych. Decyzję ogłosił prezydent Wołodymyr Zełenski po zmasowanym ataku wroga i problemach z amerykańskim wsparciem wywiadowczym.
Nie masz czasu czytać? Przeczyta Ci go nasza lektorka AI. Około 4 min.
Na końcu artykułu: dopasujesz ten tekst do siebie (prościej, krócej, więcej szczegółów) i zadasz pytanie o jego treść — odpowiemy wyłącznie na podstawie tego artykułu.
Ukraina wznawia uderzenia w rosyjskie rafinerie naftowe
fot. Wikimedia Commons (CC/PD)

W skrócie

Koniec ukraińskiego moratorium na uderzenia w rafinerie

Ukraina oficjalnie wznawia ataki na rosyjskie rafinerie ropy naftowej w odwecie za zmasowane uderzenie wroga z użyciem 39 rakiet balistycznych i śmierć ponad 100 cywilów w ciągu minionego tygodnia. Prezydent Wołodymyr Zełenski ogłosił tę decyzję po trzydniowej pauzie wymuszonej przez Waszyngton, wskazując na odcięcie Kijowa od ostrzeżeń wywiadowczych oraz celowe spowolnienie działania sieci Starlink. Kijowski krok bezpośrednio uderza w układ administracji USA z Moskwą, który miał stabilizować światowe ceny oleju napędowego kosztem wstrzymania ognia.

„Zakaz został zniesiony. Mamy dość” – oświadczył Zełenski na łamach dziennika „Financial Times”. Jednostronne ustępstwo Kijowa zakończyło się zmasowanym nalotem w nocy z wtorku na środę, gdy rosyjskie pociski i ponad 120 bezzałogowców spadło na infrastrukturę energetyczną Kijowa, obwodu kijowskiego oraz Charkowa.

Moskwa wprost przyznała, że żadnego wiążącego rozejmu nie było. Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow oświadczył w środę, że w kwestii wstrzymania uderzeń nie ustalono niczego konkretnego, a rozmowy wciąż trwają. Zełenski nazwał te działania jawnym brakiem szacunku Rosji wobec Stanów Zjednoczonych. Wskazał zarazem, że powrót do moratorium byłby możliwy tylko pod jednym warunkiem: Kijów musi otrzymać dodatkowe rakiety przechwytujące do baterii Patriot jako niezbędne minimum bezpieczeństwa.

Spór o dane wywiadowcze i blokadę łączności satelitarnej

Amerykańscy partnerzy postawili ukraińskiej armii twarde ultimatum. Ostrzegli wprost dowódców w Kijowie, że dalsze naloty na rosyjski sektor naftowy spowodują natychmiastowe zablokowanie wymiany danych wywiadowczych. Gdy Kijów wstrzymał uderzenia, amerykańskie wojsko przestało przekazywać ostrzeżenia o startach wrogich rakiet balistycznych, tłumacząc to ukraińskim władzom awarią techniczną.

Utrudnienia natychmiast uderzyły w jednostki frontowe. W nocy z 13 na 14 października terminale Starshield montowane na ukraińskich dronach zaczęły zrywać łączność po przekroczeniu prędkości 160 km/h. Doradca prezydenta Ukrainy Serhij Beskrestnow potwierdził, że brak uprzedzenia o wprowadzonych ograniczeniach zniweczył wiele misji przechwytywania wrogich dronów odrzutowych.

Zełenski nie przyjął tłumaczeń sojusznika. „To nie był problem techniczny, to była kwestia woli” – skomentował zakłócenia łączności. Donald Trump publicznie zaprzeczył odcięciu danych wywiadowczych, lecz właściciel SpaceX Elon Musk wyjaśnił sytuację w mediach społecznościowych. Musk podkreślił na platformie X, że wojskowa sieć Starshield stanowi własność rządu USA, a parametry jej działania ustala amerykańska armia oraz urzędujący prezydent.

„Financial Times” ocenia obecną sytuację jako najpoważniejszy kryzys między Kijowem a Waszyngtonem od lutego 2025 roku, kiedy Trump i jego doradcy zbesztali Zełenskiego w Gabinecie Owalnym.

Wpływ na globalny rynek paliw i porozumienie USA z Moskwą

Donald Trump jednoznacznie powiązał wcześniejsze ukraińskie operacje na terenie rosyjskich zakładów ze skokiem cen paliw na stacjach. Aby temu przeciwdziałać, Departament Skarbu USA otworzył rynek na surowiec z Rosji.

Umowa ogłoszona przez Białego Dom 9 października zobowiązała Rosję do natychmiastowego wysłania 300 tys. ton oleju napędowego na rynki międzynarodowe. Listopadowy transport ma wynieść 500 tys. ton, po czym przewidziano kolejną partię miliona ton. Dalsze 3 mln ton mają zostać dostarczone w zależności od technicznych możliwości rosyjskich rafinerii.

Zełenski ostro skrytykował to porozumienie, nazywając je nieuczciwym wobec walczącego państwa. W wywiadzie dla „FT” zarzucił Trumpowi podziw dla autokratów i bogaczy, zaznaczając, że amerykańscy obywatele sami ocenią zasadność robienia interesów z agresorem. Zwrócił też uwagę, że kolejnym krokiem Waszyngtonu mogą być umowy na dostawy rosyjskiego gazu.

Źródła

Artykuł przygotowany z pomocą sztucznej inteligencji na podstawie: Bankier.pl, Business Insider Polska, WP Wiadomości, Interia Fakty, Rzeczpospolita, Gazeta.pl. Fakty sprawdzone automatycznie względem tych źródeł. Za publikację odpowiada redakcja Wiadomości PRO.

Ten tekst dopasuje się do Ciebie
Masz pytanie do tego tekstu? Zapytaj.
Najpierw szukamy odpowiedzi w tym artykule. Jeśli jej tam nie ma — sprawdzamy źródła prasowe i podajemy linki. Nie zmyślamy.

Czytaj dalej w dziale Zagranica

Komentarze (0)

Strona jest bardziej interaktywna po zalogowaniu przez Google Twoje imię zostanie automatycznie wypełnione, a komentowanie jest szybsze i bezpieczniejsze.
Komentarz pojawi się po zatwierdzeniu przez redakcję.

Ładowanie komentarzy...

← Wróć
× Ta strona układa się pod Ciebie

Wiadomości PRO to portal z widżetami — kursy walut, terminy OC, quiz, pogoda. Wybierasz, co widzisz.

Zobacz widżety →
Udostępnij
Link skopiowany