Bilans kontroli w 35 tysiącach placówek
Skala piątkowej operacji zaskoczyła nawet samych pedagogów. Do godziny 17:00 funkcjonariusze zbadali blisko 35 tysięcy placówek oświatowych w całym kraju, odnotowując 172 zdarzenia z podejrzeniem popełnienia przestępstwa. Bilans zatrzymań zamknął się liczbą 59 osób.
W teren ruszyło ponad 24 tysiące policjantów, których na ulicach i w szkolnych korytarzach wspierały patrole straży miejskich. Akcja nabierała tempa z godziny na godzinę. Do 12:00 Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji raportowało o 15 tysiącach sprawdzonych szkół i 19 ujętych osobach. Popołudnie przyniosło ponad trzykrotny wzrost liczby zatrzymanych.
Wśród ujętych znaleźli się uczniowie, którzy w sieci publikowali materiały z groźbami. Mundurowi zatrzymali także co najmniej dwóch nastolatków z nożami w plecakach. W ich przypadku śledczy nie potwierdzili dotąd zamiaru przeprowadzenia ataku.
Funkcjonariusze wciąż prowadzą czynności procesowe pod kątem czynów zabronionych.
Procedury MSWiA i weryfikacja zgłoszeń o zagrożeniach
Od czwartku do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji spłynęła lawina niepokojących sygnałów. Dorośli i nastolatkowie przekazali łącznie ponad 300 zgłoszeń o potencjalnych zagrożeniach. Resort zapewnia, że funkcjonariusze sprawdzili każde z nich.
Szef MSWiA Marcin Kierwiński ogłosił, że wzmożone patrole w samych placówkach oświatowych oraz w ich rejonie nie znikną z dnia na dzień. Będą utrzymane do momentu, aż sytuacja zostanie w pełni wyjaśniona. Minister zaapelował jednocześnie do opinii publicznej o powściągliwość i obniżenie emocji.
W korytarzach szkolnych zaczyna się teraz twarda weryfikacja codziennych nawyków. Wiceminister Czesław Mroczek poinformował, że policja sprawdza system kontroli dostępu osób postronnych do budynków. Chodzi o wyłapanie luk w zabezpieczeniach, zanim wejdzie ktoś nieuprawniony. Równolegle resort zapowiedział serię spotkań z młodzieżą, podczas których funkcjonariusze mają uczyć bezpośrednich zasad bezpieczeństwa oraz procedur zachowania w sytuacjach kryzysowych.
Działania w sieci i ustalenia służb
Funkcjonariusze prowadzą całodobowy monitoring sieci, polując na publikacje gróźb oraz nawoływania do przemocy. Pracy nie brakuje, bo tylko od początku roku Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości przyjęło blisko 2,8 tys. zgłoszeń dotyczących sieciowych zagrożeń. Ostatnie dni przyniosły jednak wysyp paniki związany z rzekomym „krwawym piątkiem”.
Służby szczegółowo prześwietliły wpisy oraz zabezpieczone nośniki elektroniczne. Wniosek jest jednoznaczny. Dotychczas nic nie wskazuje na istnienie internetowego wyzwania – tak zwanego challenge'u – które miałoby zainspirować ostatnie incydenty w placówkach edukacyjnych.
Śledczy wciąż szukają odpowiedzi na pytanie o motywy sprawców. Komendant Główny Policji Marek Boroń poinformował, że zabezpieczone nośniki i materiały są nadal drobiazgowo badane, aby zweryfikować ewentualne zewnętrzne inspiracje zatrzymanych osób. Chodzi między innymi o sprawdzenie, czym nastolatkowie karmili się w sieci tuż przed atakami.
Jednocześnie szef MSWiA Marcin Kierwiński zaznaczył, że na ten moment brakuje jednoznacznych przesłanek świadczących o wzajemnym powiązaniu ostatnich zdarzeń. Zamiast zorganizowanej akcji służby mają więc do czynienia z groźnym chaosem i pojedynczymi tragediami, które podsyciła internetowa psychoza.
Źródła
- KMP w Szczecinie: Nie zatrzymał się do kontroli. Szczecińscy policjanci zatrzymali go po krótkim pościgu
- Interia Fakty: Znacząco wzrosła liczba zatrzymanych. Wielka akcja w szkołach, są nowe dane
- RMF24: Wielka akcja policji w szkołach. 59 zatrzymanych i setki zgłoszeń
Artykuł przygotowany z pomocą sztucznej inteligencji na podstawie: KMP w Szczecinie, Interia Fakty, RMF24. Fakty sprawdzone automatycznie względem tych źródeł. Za publikację odpowiada redakcja Wiadomości PRO.




Komentarze (0)
Ładowanie komentarzy...