Władimir Putin podjął decyzję. Doniesienia płynące z Moskwy oraz analizy zachodnich wywiadów wskazują, że dwumiesięczny okres po wyborach w Rosji będzie czasem zwiększonej aktywności militarnej i politycznej. Kreml nie ukrywa już swoich intencji, co potwierdzają ostatnie komunikaty rzecznika prasowego Dmitrija Pieskowa, interpretowane przez ekspertów jako próba długofalowego przygotowania rosyjskiego społeczeństwa na długotrwały konflikt.
Strategia podziału Zachodu
Rosja nie ogranicza się wyłącznie do frontu w Donbasie. Z informacji płynących z różnych ośrodków analitycznych wynika, że Moskwa testuje granice NATO, starając się prowadzić działania poniżej progu otwartej wojny. Celem jest wywołanie tarć wewnątrz Sojuszu Północnoatlantyckiego. Strategia ta ma na celu zmęczenie europejskich stolic i sprawdzenie jedności bloku w obliczu zagrożenia, które coraz częściej wykracza poza granice Ukrainy.
Donald Trump, choć budzi nadzieje niektórych środowisk, może spotkać się z chłodnym prysznicem. Rosyjskie plany nie przewidują ustępstw, a wręcz przeciwnie – zakładają dalszą ofensywę, niezależnie od tego, kto zasiada w gabinecie owalnym w Waszyngtonie. To twarda lekcja dla tych, którzy wierzyli w szybkie porozumienie ponad głowami Ukraińców.
Polska na celowniku dezinformacji
W lutym 2026 roku byliśmy świadkami ataków dezinformacyjnych uderzających w polskie władze, w tym w premiera Donalda Tuska. Narracje o rzekomym wciągnięciu Polski w otwarty konflikt z Rosją są stałym elementem rosyjskiej operacji psychologicznej. Eksperci wojskowi ostrzegają, że te działania mają na celu destabilizację wewnętrzną przed wyborami w Polsce. Celem Moskwy jest wywołanie paniki i osłabienie poparcia dla dalszej pomocy Ukrainie.
Nie ma potwierdzonych danych co do konkretnych ruchów wojsk na froncie, jednak gen. Petr Pavel oraz inni dowódcy zwracają uwagę na dynamikę, w której Rosja próbuje narzucić własne tempo eskalacji. Moskwa korzysta z faktu, że NATO przewidziało większość tych scenariuszy, ale samo przewidywanie nie zawsze przekłada się na skuteczne powstrzymanie przeciwnika, który jest gotowy na długi marsz.
Czy NATO jest gotowe?
Sytuacja pozostaje napięta. Rosja dąży do eskalacji, która ma wymusić ustępstwa na warunkach Kremla. Wiele wskazuje na to, że najbliższe tygodnie będą okresem sprawdzianu dla odporności zachodnich społeczeństw. Nie podano oficjalnych terminów, w których miałoby dojść do uderzeń, jednak sygnały płynące z rosyjskiej machiny wojennej są jednoznaczne.
Pozostaje pytanie o realną siłę rosyjskiej armii po miesiącach walk. Czy gospodarka przestawiona na tryb wojenny wytrzyma presję, czy też jest to tylko pokaz siły obliczony na efekt psychologiczny? Odpowiedź na to pytanie poznamy, gdy tylko zarysy obecnej strategii Kremla przełożą się na konkretne decyzje operacyjne. Na razie mamy do czynienia z wojną nerwów, w której każde nieostrożne słowo może zostać wykorzystane jako pretekst do dalszej agresji.
Źródła
- "Putin szykuje eskalację, także poza Ukrainą". Rosja reaguje na doniesienia - Interia Wydarzenia
- Putin podjął decyzję. Trump może się rozczarować - Rzeczpospolita
- Ekspert odkrywa intencje rzecznika Kremla. "Przygotowanie społeczeństwa" - Fakt
- Rosja szykuje się do eskalacji. Chce podzielić Zachód? - RMF24
- Rosja testuje granice NATO. "Putin dąży do eskalacji poniżej progu otwartej wojny" - Bankier.pl
- Ekspert o możliwej rosyjskiej eskalacji. "NATO przewidziało te scenariusze" - Wiadomości Onet
- Atak na Tuska na Węgrzech. "Polska wypowie wojnę Rosji" - WP Wiadomości
- Do kiedy Rosja może prowadzić wojnę? Generał wskazuje datę i ostrzega. „Będą chcieli wpłynąć na wybory w Polsce” - Rzeczpospolita
Komentarze (0)
Ładowanie komentarzy...