Kim jest Książulo
Książulo to youtuber, który od lat testuje kebaby, budki z jedzeniem, jarmarki i dania z sieciówek. Jego kanał na YouTubie ma ponad 2 mln subskrypcji (WP podaje ok. 2,44 mln). Najwyżej oceniane lokale dostawały od niego znak „Muala”. Dla wielu fanów był on ważniejszy od gwiazdek w przewodnikach, bo Książulo podkreślał, że nie bierze pieniędzy od gastronomii za recenzje.
Właśnie dlatego jego nowy projekt wywołał tyle emocji.
Co trafiło do Żabki
Książulo ogłosił projekt 4 października na Instagramie i YouTubie. Oficjalna sprzedaż ruszyła 7 października, choć część sklepów miała pizzę na półkach dzień wcześniej.
- Nazwa: „Muala na grubo”, czyli mrożona pizza na grubym cieście w stylu amerykańskim.
- Dwa smaki: Fat Peppa (pepperoni i salami, sos pomidorowy) oraz Fat Cheese (mozzarella, cheddar i jalapeño na sosie serowym).
- Cena: 24,99 zł za sztukę. Według portalu spożywczego to 5-6 zł więcej niż neapolitańskie pizze, które Żabka sprzedaje już od jesieni 2024 r.
- Waga: według Trojmiasto.pl ok. 545 g. Cała pizza Fat Peppa to ok. 1700 kcal.
- Produkcja: za granicą, w zakładzie na Słowacji. Książulo tłumaczy, że krajowe zakłady nie miały odpowiedniej technologii.
Prace nad recepturą trwały według twórcy ponad rok.
Burza w komentarzach
Pod filmem z zapowiedzią posypały się komentarze, a w sieci pojawiła się fala memów i żartów. Najczęstsze zarzuty:
- Cena. 25 zł za mrożonkę to dla wielu przesada.
- Wiarygodność. Krytycy uważają, że twórca, który latami oceniał innych, nie powinien sprzedawać własnego produktu ze znakiem „Muala” na pudełku.
- Pochodzenie. Części fanów nie podoba się, że pizza nie powstaje w Polsce.
Firma analityczna Res Futura policzyła, że w pierwszej dobie 70 proc. opinii było krytycznych. Większość szumu zrobiły jednak duże konta: cztery z nich wygenerowały ponad 60 proc. interakcji. Realny bojkot zapowiedziało mniej niż 3 proc. komentujących.
Były też gesty symboliczne. Według „Rzeczpospolitej” lokal z kebabem we Wrześni zdjął z szyby naklejkę „Muala”. Polsat wrzucił na YouTube za darmo odcinek „Świata według Kiepskich” pod tytułem „Okrutna pizza”, a internauci chwalili stację za wyczucie chwili.
Co odpowiada Książulo
Twórca tłumaczy, że to jego własny produkt, do którego ma prawa, a Żabka jest przede wszystkim siecią, która go sprzedaje. Przyznał też, że pizza to fast food, a nie jedzenie prozdrowotne, i że może nie powinien umieszczać znaku „Muala” na opakowaniu. O cenie mówi, że próbował ją obniżyć, ale jako dostawca nie ustala ceny w sklepie.
Eksperci: ryzyko, ale też pieniądze
Jacek Sadowski, prezes DEMO Power Brands, mówi „Rzeczpospolitej”: „To ruch ryzykowny, ale biznesowo racjonalny”. Wiola Łada-Szewczenko, prezes IQS, zauważa, że Książulo „przez lata budował kapitał, którego nie da się kupić za żaden budżet marketingowy”. Jej zdaniem sprzedaż może się utrzymać, bo widzowie twórcy i klienci Żabki to w dużej mierze ci sami ludzie. Kosztem wizerunkowym zapłaci jednak sam autor.
Żabka ma tu duży rynek. W 2025 r. klienci sieci kupili ponad 16,5 mln neapolitańskich pizz. Do soboty 10 października ani sieć, ani Książulo nie podali jednak danych o sprzedaży „Muala na grubo”.
A Ty? Kupisz pizzę Książula czy szkoda kasy?
Źródła: Rzeczpospolita (rp.pl), Wirtualna Polska (finanse.wp.pl), PRoto.pl, Portal Spożywczy, Trojmiasto.pl, Super Biznes (se.pl), Spider's Web.
Ilustracja główna: grafika wygenerowana przez AI.




Komentarze (0)
Ładowanie komentarzy...