W ostatnich godzinach prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski przedstawił dane dotyczące strat rosyjskich sił zbrojnych w trwającej wojnie. Jak stwierdził w swoim wystąpieniu, Rosja traci obecnie ponad 30 tysięcy żołnierzy miesięcznie – są to zarówno osoby zabite, jak i ciężko ranne. Zdaniem ukraińskiego prezydenta jest to ogromna cena, którą Moskwa płaci za stosunkowo niewielkie i powolne postępy na froncie.
Zełenski, odnosząc się do obecnej sytuacji w strefie działań wojennych, ocenił, że ukraińska armia jest obecnie silniejsza niż rok temu, mimo stałej presji ze strony rosyjskich dronów, bomb lotniczych i rakiet balistycznych. Ukraiński przywódca wskazał, że tak wysokie straty rosyjskie przy braku znaczących przełomów militarnych tworzą dogodną sytuację do podjęcia rozmów o zakończeniu konfliktu.
Wypowiedź Zełenskiego zbiegła się w czasie z wystąpieniem szefa NATO Marka Ruttego, który również odniósł się do rosyjskich strat. Według szacunków Sojuszu, liczba zabitych lub ciężko rannych rosyjskich żołnierzy miesięcznie przekracza 40 tysięcy. Rutte podkreślił, że mimo tak drastycznych danych, Kreml nie wykazuje żadnych oznak chęci do zakończenia działań zbrojnych.
Prezydent Ukrainy zaznaczył, że celem jego zespołu jest wypracowanie takich gwarancji bezpieczeństwa, które zapobiegną w przyszłości powtórzeniu się agresji. Wskazał, że kluczowe jest nie tylko zakończenie wojny, ale przede wszystkim zapewnienie, że „ta wojna nie zacznie się na nowo”.
W kontekście ewentualnych negocjacji Zełenski przyznał, że obecnie nie można przewidzieć ich ostatecznego kształtu ani kompromisów, które zostaną wypracowane. Zapewnił jednak, że Ukraina jest gotowa walczyć o uzyskanie maksymalnych gwarancji bezpieczeństwa, analogicznych do tych, które mogłyby być wypracowane przy zakończeniu konfliktu. Podkreślił, że dla Kijowa najważniejszym zadaniem jest zapewnienie trwałego pokoju.
Warto odnotować, że ukraiński przywódca odniósł się również do działań swoich sojuszników. Wskazał na konieczność szybszego dostarczania systemów obrony powietrznej, w tym systemu Patriot, oraz na potrzebę zwiększenia własnych zdolności obronnych Ukrainy. Zełenski zapowiedział również dalszy rozwój własnego systemu antybalistycznego, określanego mianem „Freyja”. Projekt ten, będący wspólnym przedsięwzięciem firm z dziesięciu krajów, ma na celu zwiększenie zdolności Ukrainy do odpierania rosyjskich ataków rakietowych.
Sytuacja na froncie pozostaje niezwykle napięta, a obie strony konfliktu utrzymują swoje stanowiska, mimo ogromnych strat osobowych. Czy deklaracje Zełenskiego o gotowości do negocjacji znajdą odzwierciedlenie w rzeczywistych działaniach dyplomatycznych, pozostaje kwestią otwartą. Jak dotąd, brak sygnałów z Moskwy sugeruje, że wojna może trwać jeszcze przez długi czas.
Komentarze (0)
Ładowanie komentarzy...