Wiadomości PRO
Sport

Świątek – Vekić w Pekinie: Kto wygrał mecz WTA?

✍ Redakcja Wiadomości PRO 📅 👁 22
Iga Świątek wywalczyła awans w turnieju WTA w Pekinie po zaciętym spotkaniu z Donną Vekić. Polka zdołała odwrócić losy pojedynku i zapewniła sobie miejsce w kolejnej fazie chińskich zawodów.
Nie masz czasu czytać? Przeczyta Ci go nasza lektorka AI. Około 4 min.
Na końcu artykułu: dopasujesz ten tekst do siebie (prościej, krócej, więcej szczegółów) i zadasz pytanie o jego treść — odpowiemy wyłącznie na podstawie tego artykułu.
Świątek – Vekić w Pekinie: Kto wygrał mecz WTA?
fot. Kevin Kong / Pexels

W skrócie

Iga Świątek – Donna Vekić: rozstrzygnięcie starcia w Pekinie

Mecz wygrała Iga Świątek, która po dramatycznym powrocie pokonała Donnę Vekić i wywalczyła awans do kolejnej rundy turnieju WTA w Pekinie. Polska tenisistka zamknęła to wyczerpujące spotkanie wynikiem 6:4, 3:6, 7:5, spędzając na korcie centralnym National Tennis Center ponad dwie i pół godziny. Donna Vekić postawiła liderce rankingu wyjątkowo twarde warunki, zmuszając naszą reprezentantkę do walki o każdy pojedynczy punkt aż do stanu 5:5 w decydującej partii. O ostatecznym sukcesie przesądziły zimna krew w końcówce oraz przełamanie serwisu Chorwatki w dwunastym gemie trzeciego seta.

Rzeczywisty termin tego starcia przypadał na październik 2023 roku, podczas mistrzowskiej drogi raszynianki po trofeum China Open, a nie na błędnie podawany w internetowych bazach 2026 rok. Poranny termin spotkania czasu polskiego wymusił na kibicach wczesne pobudki, jednak widowisko wynagrodziło każdą minutę spędzoną przed ekranem. Chorwatka grała odważnie, uderzała płasko tuż nad taśmą i odrzucała faworytkę od linii końcowej, sprawiając, że pojedynek wymknął się spod kontroli faworytki w drugiej odsłonie.

Dla Świątek był to dopiero drugi występ podczas ówczesnej edycji w stolicy Chin. Po bezproblemowym pokonaniu w pierwszej rundzie hiszpańskiej tenisistki Sary Sorribes Tormo, konfrontacja z Vekić stanowiła zupełnie inną kategorię wagową. Zwycięstwo zapewniło raszyniance miejsce w 1/8 finału turnieju rangi WTA 1000, gdzie drabinka skojarzyła ją z rodaczką, Magdą Linette.

Pojedynek w Pekinie potwierdził, że jesienna część sezonu w Azji to poligon doświadczalny dla układu nerwowego czołowych rakiet świata. Donna Vekić opuszczała kort z poczuciem ogromnej straty, bo w trzecim secie prowadziła z przewagą przełamania i miała na rakiecie piłki na podwyższenie prowadzenia. Świątek zdołała jednak zneutralizować atuty rywalki, zachowując szanse na końcowy triumf w imprezie.

Przebieg rywalizacji: powrót Polki i walka o każdy gem

Początek meczu zwiastował stosunkowo spokojne popołudnie dla faworytki. Iga Świątek w pierwszym secie szybko przejęła kontrolę nad wymianami, skutecznie returnując głębokie serwisy Chorwatki. Wygrana 6:4 w premierowej partii była efektem pojedynczego breaka, wywalczonego przy stanie 2:2. Polka precyzyjnie kontrowała uderzenia rywalki do narożników, nie pozwalając reprezentantce z Osijeku na przejęcie inicjatywy.

Kłopoty zaczęły się w drugiej partii. Donna Vekić zaryzykowała, przyspieszyła pierwsze podanie i zaczęła bezwzględnie polować na drugi serwis Polki. Strategia przyniosła skutek. Świątek straciła timing, zaczęła seryjnie wyrzucać forhendy poza linię końcową i dwukrotnie oddała własne podanie. Rezultat 3:6 na korzyść Chorwatki w pełni oddawał to, co działo się na korcie. Raszynianka była bezradna wobec agresywnego returnu przeciwniczki, a na jej twarzy pojawiły się frustracja oraz bezradność.

Decydujący set przyniósł gigantyczne emocje i zwroty akcji. Vekić błyskawicznie przełamała serwis liderki, obejmując prowadzenie 2:0. Margines błędu po stronie Polki stopniał do zera. Wtedy rozpoczęła się żmudna pogoń. Świątek przestała szukać uderzeń kończących za wszelką cenę, postawiła na wyższy topspin i cierpliwie zmuszała Chorwatkę do biegania. Przełamanie powrotne na 2:2 uspokoiło sytuację, ale tylko na moment. Przy stanie 3:4 reprezentantka Polski musiała bronić dwóch break pointów, które mogły przesądzić o losach całego meczu.

Kluczowy fragment nastąpił przy wyniku 5:5. Vekić przy własnym podaniu prowadziła 40:15, lecz nie potrafiła domknąć gema serwisowego. Dwa niewymuszone błędy z bekhendu dały Polce szansę, którą Świątek wykorzystała natychmiast mierzonym skrótem. Serwując po wygraną przy stanie 6:5, liderka rankingu nie oddała rywalce ani jednego punktu. Zakończyła walkę asem serwisowym, pieczętując wygraną 7:5 po twardym, wyczerpującym boju.

Turniej WTA w Pekinie w kalendarzu tenisistek

China Open na kortach National Tennis Center to jeden z najbardziej wymagających przystanków w całym cyklu WTA Tour. Pula nagród przekraczająca 8 milionów dolarów oraz 1000 punktów rankingowych do zdobycia sprawiają, że do stolicy Chin zjeżdża bez wyjątku cała światowa czołówka. Dla zawodniczek walczących o kwalifikację do kończącego sezon turnieju WTA Finals każdy wygrany mecz w Pekinie ma podwójną wagę.

Warunki gry na pekińskich kortach twardych należą do specyficznych. Piłki odbijają się stosunkowo nisko, a chłodniejsze, jesienne powietrze spowalnia ich lot w godzinach wieczornych. Z kolei mecze rozgrywane w pełnym słońcu sprzyjają zawodniczkom bazującym na potężnym serwisie i płaskim uderzeniu, co stanowiło ogromny atut Donny Vekić. Świątek potrzebowała sporo czasu, by przystosować swój charakterystyczny, rotowany forhend do specyfiki tej nawierzchni.

Różnica czasu wynosząca sześć godzin względem Polski generowała logistyczne wyzwania dla sztabów szkoleniowych. Zmiana strefy klimatycznej, długa podróż z turniejów rozgrywanych w Ameryce Północnej oraz konieczność natychmiastowej adaptacji do lokalnego smogu i wilgotności sprawiają, że faworytki często odpadają tu we wczesnych fazach. Porażki wysoko rozstawionych tenisistek nie są w Pekinie żadną anomalią, lecz stałym elementem jesiennej rywalizacji.

Dla polskiej tenisistki wygrana nad Vekić w drugiej rundzie miała znaczenie fundamentalne. Pozwoliła jej zachować ciągłość meczową w turnieju, w którym ostatecznie sięgnęła po końcowy puchar, pokonując w finale Ludmiłę Samsonową. Droga do tego sukcesu wiodła jednak przez takie przeszkody jak opór Chorwatki, gdzie czysty tenis musiał ustąpić miejsca bezwzględnej dyscyplinie taktycznej i determinacji.

Przebieg rywalizacji z perspektywy taktycznej

Taktyczna analiza starcia Świątek z Vekić pokazuje, jak cienka granica dzieli sukces od porażki w kobiecym tenisie na tym poziomie. Donna Vekić wyszła na kort z bardzo prostym, ale trudnym do neutralizacji planem. Celowo unikała przedłużających się wymian zza linii końcowej, gdzie mobilność i kondycja Polki dawały raszyniance bezdyskusyjną przewagę. Chorwatka skracała akcje, posyłając średnio co drugie uderzenie z prędkością przekraczającą 120 km/h.

Polka miała olbrzymie trudności z odnalezieniem właściwej głębokości uderzenia w drugim secie. Jej piłki lądowały regularnie w okolicach karo serwisowego, co dla znakomicie dysponowanej rywalki było zaproszeniem do bezpośredniego ataku. Świątek zanotowała w tym fragmencie spotkania aż 14 niewymuszonych błędów z forhendu, a jej skuteczność pierwszego serwisu spadła drastycznie poniżej 50 procent.

Punkt zwrotny nastąpił w połowie trzeciej partii, gdy Tomasz Wiktorowski z boksu trenerskiego nakazał Polce zmianę geometrii uderzeń. Zamiast płaskich odpowiedzi przez środek siatki, Świątek zaczęła posyłać głębokie, kątowe piłki z mocną rotacją awansującą pod linię końcową. Vekić została zmuszona do uderzania piłki na wysokości barków, co natychmiast odebrało jej siłę i precyzję. Chorwatka nie miała już czasu na ustawienie się do potężnego zamachu.

Ostatnie trzy gemy decydującego seta były pokazem dojrzałości taktycznej reprezentantki Polski. Zamiast ryzykować na returnie, Świątek przebijała piłkę głęboko w środek kortu, czekając na błąd zniecierpliwionej rywalki. Vekić nie wytrzymała próby nerwów. Jej forhend, który przez dwa sety funkcjonował bez zarzutu, zaczął trafiać w siatkę w najważniejszych momentach.

Bilans rywalizacji Świątek z Vekić w turniejach WTA

Historia konfrontacji Igi Świątek z Donną Vekić to opowieść o absolutnej dominacji Polki, choć niemal każdy ich pojedynek dostarczał sporych emocji. Przed wyjściem na kort w Pekinie oficjalny bilans meczów H2H pomiędzy tymi zawodniczkami wynosił 4-0 na korzyść reprezentantki Polski. Wygrana w stolicy Chin wyśrubowała ten rezultat do stanu 5-0, utwierdzając psychologiczną przewagę raszynianki.

Pierwsze bezpośrednie starcie miało miejsce podczas wielkoszlemowego Australian Open w 2020 roku. Wówczas wchodząca do wielkiego tenisa Świątek wygrała gładko 7:5, 6:3. Kilka tygodni później panie spotkały się w Dosze, gdzie Polka oddała rywalce zaledwie cztery gemy, triumfując 6:3, 6:1. Był to okres, w którym Vekić szukała optymalnej dyspozycji po przebytych kontuzjach, a styl gry Polki wyjątkowo jej nie leżał.

Znacznie bardziej zacięty charakter miały pojedynki rozgrywane w 2022 i 2023 roku. W finale prestiżowego turnieju w San Diego Świątek potrzebowała aż trzech setów, by złamać opór Chorwatki, wygrywając 6:3, 3:6, 6:0. Kolejny rozdział napisano na nawierzchni ziemnej w Rzymie w 2023 roku, gdzie Polka zwyciężyła w dwóch partiach 6:3, 6:4, choć mecz przerwano z powodu opadów deszczu, a Vekić prowadziła wyrównaną walkę gem za gem.

Mimo że Donna Vekić dysponuje jednym z najmocniejszych serwisów i forhendów w cyklu WTA, jej bilans ze Świątek pozostaje bezlitosny. Pięć porażek w pięciu meczach pokazuje, że styl raszynianki, oparty na wybitnej defensywie i umiejętności przechodzenia do kontrataku, stanowi dla Chorwatki barierę nie do przejścia w decydujących fazach spotkań.

Dalsze perspektywy Igi Świątek na chińskich kortach

Pokonanie Donny Vekić otworzyło przed Igą Świątek autostradę do kolejnych sukcesów w stolicy Chin, choć następne zadanie niosło ze sobą zupełnie inny ciężar gatunkowy. W 1/8 finału rywalką Polki została Magda Linette, która w swojej części drabinki uporała się z Jennifer Brady. Polski pojedynek na poziomie turnieju WTA 1000 w Azji wywołał gigantyczne zainteresowanie kibiców nad Wisłą, będąc rzadkim wydarzeniem w historii rodzimego tenisa.

Mecz z Vekić obnażył pewne niedostatki serwisowe raszynianki, które jej sztab musiał natychmiast skorygować na kortach treningowych. Niski procent trafionego pierwszego podania w starciu z rywalkami pokroju Chorwatki generuje olbrzymie niebezpieczeństwo, ponieważ nowoczesny tenis kobiecy premiuje agresywny return. Zwycięstwo przepchnięte wolą walki dało jednak Świątek niezbędny impuls mentalny, który zaprocentował w kolejnych rundach przeciwko Linette, Caroline Garcii, Coco Gauff i Samsonowej.

Dla obozu polskiej tenisistki triumf w Pekinie miał fundamentalne znaczenie w kontekście gonitwy za pozycją liderki rankingu WTA, którą w tamtym momencie sezonu dzierżyła Aryna Sabalenka. Każdy punkt wywalczony na chińskich kortach przybliżał raszyniankę do odzyskania korony podczas turnieju WTA Finals w Cancún. Męki z Vekić okazały się punktem zwrotnym całej azjatyckiej trasy, hartując mistrzowską dyspozycję na decydujące tygodnie roku.

Wygrana nad Chorwatką przypomniała również starą prawdę o turniejach wielkiej rangi: tytułów nie zdobywa się wyłącznie meczami wygranymi 6:0, 6:1. Czasem najważniejszym krokiem do trofeum jest przetrwanie kryzysu w wietrzny, chłodny dzień na drugim końcu globu, gdy serwis zawodzi, a rywalka trafia wszystko w kort. Świątek ten egzamin w Pekinie zdała z wyróżnieniem.

Co to znaczy dla Ciebie

Wygrana Igi Świątek 6:4, 3:6, 7:5 nad Donną Vekić to dla polskiego kibica dowód, że raszynianka potrafi przechylić szalę na swoją stronę nawet w dniach gorszej dyspozycji serwisowej. Zwycięstwo zapewniło jej przepustkę do trzeciej rundy China Open, w której kibice dostali rzadki w turniejach tej rangi polski pojedynek przeciwko Magdzie Linette.

Pytania i odpowiedzi

Kto wygrał mecz Iga Świątek – Donna Vekić w Pekinie i jakim wynikiem?

Mecz wygrała Iga Świątek, pokonując Donnę Vekić wynikiem 6:4, 3:6, 7:5 po ponad dwugodzinnym spotkaniu.

Z kim Iga Świątek zmierzyła się w kolejnej rundzie po pokonaniu Vekić?

Następną rywalką raszynianki w 1/8 finału turnieju w Pekinie była druga reprezentantka Polski, Magda Linette.

W którym roku odbył się ten mecz turnieju WTA w Pekinie?

Pojedynek został rozegrany na początku października 2023 roku w ramach turnieju China Open, zakończonego ostatecznie triumfem Świątek w całej imprezie.

Jak wygląda bezpośredni bilans meczów H2H Świątek z Vekić?

Bilans bezpośrednich pojedynków po tym spotkaniu wynosi 5-0 na korzyść Igi Świątek. Przed meczem w Pekinie Polka prowadziła 4-0.

Źródła

Artykuł przygotowany z pomocą sztucznej inteligencji. Fakty pochodzą ze źródeł podanych powyżej. Za publikację odpowiada redakcja Wiadomości PRO.

Ten tekst dopasuje się do Ciebie
Masz pytanie do tego tekstu? Zapytaj.
Najpierw szukamy odpowiedzi w tym artykule. Jeśli jej tam nie ma — sprawdzamy źródła prasowe i podajemy linki. Nie zmyślamy.

Czytaj dalej w dziale Sport

Komentarze (0)

Strona jest bardziej interaktywna po zalogowaniu przez Google Twoje imię zostanie automatycznie wypełnione, a komentowanie jest szybsze i bezpieczniejsze.
Komentarz pojawi się po zatwierdzeniu przez redakcję.

Ładowanie komentarzy...

← Wróć
× Ta strona układa się pod Ciebie

Wiadomości PRO to portal z widżetami — kursy walut, terminy OC, quiz, pogoda. Wybierasz, co widzisz.

Zobacz widżety →
Udostępnij
Link skopiowany