Wiadomości PRO
Gospodarka

Podatek w fundacji rodzinnej: ile zapłacisz po zmianach w 2026?

Administrator Redakcji 📅 Dzisiaj, 07:01 👁 1
Ministerstwo Finansów przedstawiło projekt nowelizacji ustawy o fundacjach rodzinnych, który zakłada znaczące zaostrzenie zasad fiskalnych dla podatników. Zmiany mają na celu eliminację mechanizmów wykorzystywanych do agresywnej optymalizacji podatkowej, co bezpośrednio wpłynie na rentowność istniejących struktur majątkowych.
Nie masz czasu czytać? Przeczyta Ci go nasza lektorka AI. Około 4 min.
Na końcu artykułu: dopasujesz ten tekst do siebie (prościej, krócej, więcej szczegółów) i zadasz pytanie o jego treść — odpowiemy wyłącznie na podstawie tego artykułu.
Podatek w fundacji rodzinnej: ile zapłacisz po zmianach w 2026?
fot. Pixabay / Pexels

Projekt Ministerstwa Finansów z 5 sierpnia 2026 r. zakłada wzrost stawki opodatkowania do 19 proc., co ma na celu ukrócenie nadużyć związanych z unikaniem podatków. Resort finansów uznał dotychczasowe preferencje za narzędzie wykorzystywane do agresywnej optymalizacji, a nie wyłącznie do ochrony majątku sukcesyjnego. Zmiana ta stanowi zwrot w polityce państwa wobec fundacji rodzinnych, które w ocenie urzędników stały się wehikułami podatkowymi wymagającymi natychmiastowej korekty.

Dlaczego resort finansów bierze fundacje pod lupę?

Oficjalny zwrot w polityce fiskalnej wobec fundacji rodzinnych wynika z wyników kompleksowego przeglądu przepisów, przeprowadzonego przez resort finansów w czerwcu 2026 roku. Urzędnicy poddali analizie luki w systemie, szukając odpowiedzi na skalę ucieczki podatku, o której raportowano publicznie 14 czerwca 2026 roku. Dane zebrane w tym okresie stały się bazą do przygotowania projektu ustawy.

W czerwcu 2026 roku dyskusja o fundacjach przestała dotyczyć wyłącznie sukcesji biznesowej. Portal pb.pl 15 czerwca 2026 roku opublikował wnioski z przeglądu rządowego, wskazując na wykorzystywanie fundacji jako narzędzi optymalizacyjnych. Argumenty te zyskały uznanie w Ministerstwie Finansów, które przestało traktować fundacje jako instrument wyłącznie sukcesyjny. Resort uznał, że dotychczasowe preferencje umożliwiały agresywne planowanie podatkowe.

Projekt z 5 sierpnia 2026 roku jest realizacją tych obserwacji. To nie jest propozycja korekty, lecz próba zmiany ścieżki, którą wielu przedsiębiorców traktowało jako bezpieczną przystań. Ministerstwo Finansów stawia sprawę jasno: dotychczasowe regulacje pozwalały na zbyt wiele, a stawki muszą być wyższe. Przedsiębiorcy, którzy liczyli na stabilność przepisów, zderzyli się z fiskalnym pragmatyzmem. Rząd uznał, że po roku funkcjonowania zasad koszty budżetowe ich utrzymania w obecnym kształcie stały się nieakceptowalne. Fundamentem dyskusji nie jest już wspieranie akumulacji kapitału, lecz uszczelnienie systemu. Za ten stan rzeczy ostatecznie zapłacą fundatorzy wyższą stawką podatkową.

Kluczowe założenia projektu z 5 sierpnia 2026 r.

Oficjalny projekt ustawy z 5 sierpnia 2026 r. stawia sprawę jednoznacznie: dotychczasowe preferencje podatkowe będą ograniczane. Beneficjenci muszą liczyć się z wyższymi kosztami utrzymania struktur. Resort nie szuka już kompromisów. Dąży do uszczelnienia systemu, który w oczach urzędników stał się narzędziem do optymalizacji.

Propozycja legislacyjna, której szczegóły analizowali eksperci Deloitte, uderza w fundamenty funkcjonowania fundacji. Mechanizm zmian opiera się na założeniu, że każda forma działalności fundacji musi być opodatkowana w sposób zbliżony do standardowych podmiotów gospodarczych.

Wzrost stawki opodatkowania do 19 proc. to główny punkt projektu, o czym informował Business Insider 17 sierpnia 2026 r. Resort finansów argumentuje, że taki ruch ma na celu ukrócenie nadużyć związanych z unikaniem podatków, co wielokrotnie sygnalizowano w analizach rządowych.

Dla przedsiębiorców oznacza to koniec okresu niskich obciążeń. Fundacja rodzinna, która miała chronić kapitał przed rozproszeniem, w nowej rzeczywistości prawnej staje się podmiotem o wyższym koszcie operacyjnym. Obserwatorzy rynku wskazują, że 19-procentowy podatek zrównuje obciążenia fundacji z opodatkowaniem dywidend czy zysków kapitałowych osób fizycznych. To w praktyce wymazuje część przewag konkurencyjnych, dla których wiele rodzinnych firm decydowało się na ten wehikuł prawny.

Ministerstwo nie pozostawia złudzeń co do kierunku zmian. Jeśli projekt utrzyma swój obecny kształt, fundacje przestaną być dla fiskusa rajem podatkowym, a staną się pełnoprawnym podatnikiem. Dla założycieli oznacza to konieczność przeliczenia, czy przy takiej stawce utrzymywanie fundacji wciąż ma sens ekonomiczny. Wielu z nich szuka już teraz alternatywnych strategii sukcesji.

Tabela porównawcza: stan obecny vs stan po 2026 r.

| Cecha | Stan obecny (przed zmianą) | Stan po 2026 (projekt MF) |
| :--- | :--- | :--- |
| Stawka podatku CIT | Preferencyjna (z zerowym opodatkowaniem dochodów z dywidend) | 19 proc. od dochodów fundacji |
| Cel funkcjonowania | Ochrona sukcesyjna i akumulacja kapitału | Ograniczenie optymalizacji podatkowej |
| Postrzeganie przez MF | Narzędzie sukcesji biznesowej | Instrument służący do unikania opodatkowania |
| Koszty operacyjne | Niskie (brak opodatkowania bieżących zysków) | Wysokie (wprowadzenie 19% podatku dochodowego) |
| Odniesienie do osób fizycznych | Uprzywilejowane | Zrównane z opodatkowaniem dywidend |

Reklama

Wyliczenia: jak wzrośnie obciążenie fiskalne?

Projekt Ministerstwa Finansów z 5 sierpnia 2026 roku oznacza koniec ery względnego spokoju w planowaniu sukcesji. Resort wprost komunikuje, że fundacje rodzinne stały się areną nadużyć podatkowych, co uzasadnia radykalne cięcie. Skokowa zmiana stawki opodatkowania do poziomu 19 proc. uderzy w fundamenty, na których budowano te struktury. To nie jest kosmetyka, lecz realne obciążenie, które zmieni matematykę każdego wypłacanego świadczenia.

Dla fundacji oznacza to zawężenie pola manewru w kwestii płynności. Dotychczasowe modele wypłat dla beneficjentów, projektowane przy niższych kosztach operacyjnych, wymagają teraz gruntownego przeglądu pod kątem wypłacalności. Kapitał, który miał trafiać do rodziny, w znacznej mierze zasili budżet państwa. Fiskus zamyka furtkę, z której przedsiębiorcy korzystali, by chronić majątek przed nadmiernym opodatkowaniem.

Wyobraźmy sobie fundację, która w ciągu roku podatkowego osiągnęła zysk w wysokości 1 000 000 zł z tytułu dywidend i zbycia udziałów w spółkach córkach. Przed zmianą przepisów, fundacja rodzinna korzystała z szerokich zwolnień przedmiotowych, co oznaczało, że podatek CIT wynosił 0 zł w momencie kumulacji tych środków wewnątrz fundacji. Cały milion złotych mógł zostać reinwestowany lub przeznaczony na wypłaty dla beneficjentów (z zachowaniem odpowiednich rygorów PIT).

Po wprowadzeniu stawki 19 proc., sytuacja ulega drastycznej zmianie. Od tego samego zysku w wysokości 1 000 000 zł, fundacja będzie musiała odprowadzić 190 000 zł podatku dochodowego bezpośrednio do budżetu państwa. Zysk netto fundacji po opodatkowaniu wyniesie zatem 810 000 zł. Różnica 190 000 zł stanowi realny koszt wprowadzenia nowych regulacji. Z perspektywy właścicieli majątku oznacza to, że niemal jedna piąta wypracowanego kapitału zostanie uszczuplona na rzecz fiskusa, co drastycznie zmienia rentowność inwestycji prowadzonych w ramach fundacji. Decyzje o reinwestycji będą musiały uwzględniać ten nowy, znaczący koszt, co dla wielu firm rodzinnych może okazać się barierą nie do przejścia.

Oto fakty definiujące nową rzeczywistość podatkową:
- Data publikacji projektu zaostrzającego przepisy: 5 sierpnia 2026 r. (Deloitte).
- Docelowa stawka opodatkowania fundacji: 19 proc. (Business Insider Polska).
- Cel zmian: ukrócenie nadużyć podatkowych (money.pl).

Prawdziwy koszt tej rewolucji poznamy przy pierwszych wypłatach. Przejście z preferencyjnych stawek na jednolity poziom 19 proc. wywoła reakcję łańcuchową. Fundacje stają się teraz zwykłymi podatnikami. Z perspektywy właścicieli majątku oznacza to konieczność natychmiastowej rewizji posiadanych strategii.

Argumenty resortu: walka z nadużyciami

Ministerstwo Finansów przestało patrzeć na fundacje rodzinne przez palce. W projekcie z 5 sierpnia 2026 roku resort wprost proponuje podniesienie stawki opodatkowania do 19 proc. To nie jest ruch obliczony na zwiększenie wpływów do budżetu z chciwości, lecz uszczelnienie systemu, który w opinii urzędników stał się dziurawy.

Rząd postawił sprawę na ostrzu noża 15 czerwca 2026 roku. Wówczas opublikowano raporty ujawniające konkretne nadużycia. Urzędnicy przestali traktować fundacje jako narzędzia sukcesji, a zaczęli widzieć w nich wehikuły do optymalizacji podatkowej. Potwierdza to diagnozę postawioną przez money.pl w artykule z 13 sierpnia 2026 roku, gdzie wprost napisano, że fundacje służą do unikania opodatkowania. Resort finansów nie zamierza tolerować dalszego wykorzystywania konstrukcji prawnej, która miała służyć ochronie rodzinnego majątku, do agresywnego planowania podatkowego.

Podniesienie stawki do 19 proc. ma wyrównać szanse i uciąć proceder. Przedsiębiorcy, którzy korzystali z fundacji jako bezpiecznych przystani, muszą liczyć się z tym, że argument o wspieraniu polskiego kapitału rodzinnego w starciu z danymi o wyciekających milionach przestał być dla resortu wystarczający. Ministerstwo Finansów przechodzi od fazy obserwacji do fazy legislacyjnej ofensywy. Pytanie, czy 19-procentowy podatek rzeczywiście wyeliminuje nadużycia, czy jedynie zmusi doradców podatkowych do szukania bardziej wyrafinowanych ścieżek, pozostaje otwarte. Rząd uznał, że lepsza jest prosta podwyżka niż przyglądanie się erozji bazy podatkowej.

Reklama

Wpływ na rentowność struktur majątkowych

Projekt Ministerstwa Finansów z 5 sierpnia 2026 roku stawia kropkę nad i w dyskusji o fundacjach rodzinnych. Resort zaproponował podniesienie stawki opodatkowania do 19 proc., co uderza w fundamenty dotychczasowej optymalizacji majątkowej. To ruch, który zmienia matematykę założycieli. Już nie chodzi tylko o bezpieczne przekazanie sukcesji, ale o realną rentowność, która po wejściu w życie tych przepisów stopnieje.

Przez miesiące fundacje były wskazywane przez organy skarbowe jako narzędzia służące do unikania opodatkowania. Rząd, po przeglądzie ustawy przeprowadzonym 15 czerwca 2026 roku, o czym informowało Prawo.pl, przeszedł od diagnozy do działania. Uzasadnienie jest bezwzględne: uszczelnienie systemu. Z perspektywy podatnika oznacza to konieczność szybkiej rewizji planów. Efektywność podatkowa, która była głównym wabikiem dla przedsiębiorców zakładających fundacje, przestaje być argumentem decydującym.

W praktyce zmiana stawki do 19 proc. oznacza koniec ery taniego zarządzania majątkiem w tej formie. Fundacje przestają być dla fiskusa uprzywilejowanym bytem. Przedsiębiorcy, którzy weszli w te struktury, licząc na długofalowe oszczędności, znaleźli się w pułapce. Teraz muszą przeliczyć, czy przy tak wysokim obciążeniu koszty prowadzenia fundacji, jej obsługi prawnej i księgowej, nadal uzasadniają sensowność utrzymywania tej struktury. Dla wielu rodzin odpowiedź może być rozczarowująca. Zysk netto, który miał być podstawą płynności dla kolejnych pokoleń, zostanie uszczuplony przez nową daninę, co wymusi powrót do tradycyjnych form zarządzania kapitałem.

Sytuacja ta wymusza na właścicielach firm rodzinnych analizę alternatywnych form holdingowych. O ile wcześniej fundacja była bezkonkurencyjna podatkowo, o tyle teraz jej przewaga nad standardową spółką z o.o. czy spółką komandytową znacząco zmalała. Koszty utrzymania fundacji, w tym wymogi dotyczące audytów czy specyfiki rachunkowości, przy braku korzyści podatkowej, stają się ciężarem, a nie przywilejem.

Rewolucja zamiast ewolucji – głos ekspertów

Sektor doradztwa podatkowego nie ma złudzeń: projekt Ministerstwa Finansów z 5 sierpnia 2026 roku to koniec dotychczasowej wizji fundacji rodzinnych. Resort chce ukrócić nadużycia i stawia sprawę jasno: stawka opodatkowania wzrośnie do 19 proc. Nie ma tu miejsca na półśrodki. Dla wielu podatników, którzy uwierzyli w stabilność wprowadzonych zaledwie kilkanaście miesięcy temu przepisów, to cios w fundamenty ich planowania sukcesji.

Piotr Aleksjejuk już 1 lipca 2026 roku, analizując kierunek zmian na łamach Rzeczpospolitej, wprost określił proponowane modyfikacje jako rewolucję zamiast ewolucji. Jego diagnoza punktuje nastroje wśród doradców: dotychczasowe benefity, które miały przyciągać kapitał do kraju, stają się celem fiskusa. Eksperci nie mają wątpliwości, że obecna propozycja Ministerstwa Finansów wymusi na biznesie bolesną konieczność reorganizacji struktur majątkowych. Właściciele firm, którzy już zdążyli zaparkować swoje aktywa w fundacjach, dziś przeliczają, czy przy dziewiętnastoprocentowym obciążeniu utrzymanie tego wehikułu w ogóle ma jeszcze sens.

Rynek reaguje z sceptycyzmem. Zamiast przewidywalności, którą obiecywano przy tworzeniu ustawy, mamy do czynienia z nerwowym poszukiwaniem bezpiecznych przystani dla kapitału. Ktoś, kto zainwestował w fundację rodzinną z myślą o długofalowej strategii, stoi przed pytaniem: czy resort finansów nie zmieni zdania za kolejne dwa lata? Skala zmian sugeruje, że państwo uznało fundacje za zbyt szczelne w kontekście unikania opodatkowania. Dla podatników oznacza to jedno: czas spokoju definitywnie się skończył, a koszty obsługi prawnej i podatkowej takich struktur wzrosną.

Warto zwrócić uwagę na aspekt psychologiczny zmian. Zaufanie do ustawodawcy zostało nadszarpnięte. Przedsiębiorcy, którzy budowali plany sukcesyjne w oparciu o gwarancje stabilności prawa, czują się oszukani. W komentarzach pojawiających się w kręgach biznesowych przewija się obawa o dalszą niepewność legislacyjną. Czy 19 proc. to stawka docelowa, czy tylko przystanek w drodze do jeszcze wyższego opodatkowania? Resort finansów milczy w tej kwestii, co dodatkowo podsyca niepokój.

Dla kancelarii prawnych oznacza to wzmożony ruch w obszarze restrukturyzacji. Wiele fundacji prawdopodobnie zostanie rozwiązanych w krótkim czasie, jeśli okaże się, że ich prowadzenie jest droższe niż bezpośrednie posiadanie udziałów przez osoby fizyczne. Koszty likwidacji fundacji, podatki od wydania majątku fundatorom oraz konieczność ponownego przekształcenia struktur to wyzwania, z którymi przyjdzie się zmierzyć zarządom i fundatorom w najbliższych miesiącach.

Co to znaczy dla Ciebie

Dla obecnych fundatorów oznacza to konieczność przeliczenia opłacalności posiadanych struktur. Zyskają budżet państwa i fiskus, stracą rodziny budujące majątek wielopokoleniowy, dla których fundacja staje się droższym narzędziem niż zakładano. Należy dokonać audytu majątku, sprawdzić, które z aktywów generują największe obciążenia w nowym systemie, i zdecydować, czy utrzymanie fundacji jest wciąż zasadne. Każdy przypadek wymaga indywidualnej analizy z doradcą podatkowym, ponieważ automatyczne przenoszenie majątku z powrotem do osób fizycznych może wiązać się z negatywnymi skutkami podatkowymi na gruncie PIT.

Pytania i odpowiedzi

O ile wzrośnie podatek w fundacji rodzinnej?

Zgodnie z projektem z 5 sierpnia 2026 r., stawka podatku ma wzrosnąć do 19 proc.

Dlaczego Ministerstwo Finansów zmienia przepisy?

Resort twierdzi, że fundacje są nadużywane do unikania opodatkowania i chce uszczelnić system podatkowy poprzez wyrównanie stawek.

Czy fundacja rodzinna po zmianach nadal się opłaca?

Rentowność struktur spadnie, co zmusza podatników do rewizji strategii majątkowych – jak wskazuje ekspert Piotr Aleksjejuk, czeka nas rewolucja w podejściu do tych struktur, która wymaga ponownego przeliczenia kosztów i korzyści.

Jakie były główne powody przeglądu przepisów?

Resort finansów przeprowadził przegląd w czerwcu 2026 r., wskazując na rosnącą skalę wykorzystywania fundacji jako narzędzi optymalizacji podatkowej, co potwierdziły raporty m.in. portalu pb.pl oraz analizy rządowe.

Co oznacza zmiana dla osób planujących sukcesję?

Przedsiębiorcy muszą uwzględnić wyższe obciążenia podatkowe w swoich wieloletnich planach, co może wpłynąć na płynność finansową fundacji i wysokość świadczeń wypłacanych beneficjentom.

Czy zmiana stawki do 19 proc. dotyczy wszystkich fundacji?

Tak, projekt zakłada wprowadzenie jednolitej stawki 19 proc. dla wszystkich fundacji rodzinnych, co zrównuje ich opodatkowanie z innymi formami inwestowania kapitału przez osoby fizyczne.

Kiedy przepisy mają wejść w życie?

Projekt ustawy datowany jest na 5 sierpnia 2026 r. i odnosi się do konieczności uszczelnienia systemu, co w praktyce oznacza dążenie rządu do jak najszybszego wdrożenia zmian po zakończeniu procesu legislacyjnego.

Czy eksperci przewidują dalsze zmiany?

Piotr Aleksjejuk na łamach Rzeczpospolitej ocenia obecne zmiany jako rewolucję, sugerując, że dotychczasowa pewność prawna została naruszona, co skłania biznes do zachowania dużej ostrożności w planowaniu długoterminowym.

Jakie jest główne zagrożenie dla fundatorów?

Głównym zagrożeniem jest utrata rentowności prowadzonej fundacji oraz ryzyko związane z niepewnością co do dalszych kroków legislacyjnych resortu finansów, co wymusza ciągłe monitorowanie otoczenia prawnego.

Czy po zmianie przepisów fundacja rodzinna straci sens?

Dla wielu założycieli sens ekonomiczny fundacji może zostać podważony, dlatego konieczne jest przeprowadzenie szczegółowych wyliczeń dla każdej indywidualnej struktury w oparciu o nowe przepisy podatkowe.

Źródła

Artykuł przygotowany przez redakcję Wiadomości PRO przy wsparciu sztucznej inteligencji. Fakty pochodzą ze źródeł podanych powyżej.

Ten tekst dopasuje się do Ciebie
Masz pytanie do tego tekstu? Zapytaj.
Najpierw szukamy odpowiedzi w tym artykule. Jeśli jej tam nie ma — sprawdzamy źródła prasowe i podajemy linki. Nie zmyślamy.

Czytaj dalej w dziale Gospodarka

Komentarze (0)

Strona jest bardziej interaktywna po zalogowaniu przez Google Twoje imię zostanie automatycznie wypełnione, a komentowanie jest szybsze i bezpieczniejsze.
Komentarz pojawi się po zatwierdzeniu przez redakcję.

Ładowanie komentarzy...

← Wróć na stronę główną
× Ta strona układa się pod Ciebie

Wiadomości PRO to portal z widżetami — kursy walut, terminy OC, quiz, pogoda. Wybierasz, co widzisz.

Zobacz widżety →
Udostępnij
Link skopiowany