Na Filipinach doszło do spotkania sekretarza stanu USA Marco Rubio z rosyjskim ministrem spraw zagranicznych Siergiejem Ławrowem. Rozmowy odbyły się w cieniu trwającej wojny w Ukrainie, która pozostaje głównym punktem spornym w relacjach obu mocarstw. Rubio podkreślił, że choć kontakty między Waszyngtonem a Moskwą w ostatnich miesiącach osłabły, utrzymanie dialogu jest konieczne.
Amerykański dyplomata wskazał na dwa największe arsenały nuklearne na świecie, którymi dysponują USA i Rosja. Jego zdaniem, całkowite zerwanie kontaktów byłoby skrajnie nieodpowiedzialne. Rubio unikał jednak jednoznacznych deklaracji dotyczących konkretnych ustępstw. Podkreślił, że Stany Zjednoczone są otwarte na odgrywanie konstruktywnej roli w zakończeniu konfliktu, jeśli pojawi się ku temu realna przestrzeń.
Siergiej Ławrow ze swojej strony odrzucił oskarżenia dotyczące bezpośredniego wsparcia wojskowego dla Iranu przez Rosję i Chiny. Rosyjski minister zarzucił USA udział w wojnie poprzez dostarczanie Ukrainie uzbrojenia i danych wywiadowczych. Według Ławrowa, to właśnie kraje zachodnie, w tym zwłaszcza Waszyngton, są bezpośrednimi uczestnikami ukraińskich ataków na terytorium Federacji Rosyjskiej.
Kwestia zakończenia wojny była również tematem rozmów ambasadora USA przy NATO Matthew Whittakera z prezydentem Wołodymyrem Zełenskim w Kijowie. Głównym punktem tych spotkań było przyspieszenie dostaw pocisków do systemów Patriot oraz kwestia przyznania Ukrainie licencji na ich wspólny montaż. Zełenski podkreślił, że brak rakiet antybalistycznych jest obecnie krytycznym wyzwaniem, które kosztuje życie wielu cywilów.
Sytuacja zaopatrzeniowa w USA również budzi pytania. Prezes Rheinmetall Armin Papperger stwierdził, że magazyny w Stanach Zjednoczonych są zapełnione tylko w 20–30 procentach. Wymusza to na Waszyngtonie zwiększenie własnych mocy produkcyjnych, a także poszukiwanie wsparcia w europejskim przemyśle obronnym. Jak widać, dyplomacja w tym przypadku jest nierozerwalnie związana z logistyką wojenną. Czy spotkanie na Filipinach przyniesie konkretne rezultaty, pozostaje kwestią otwartą. Obie strony zachowują daleko idącą rezerwę, co wskazuje, że do realnego porozumienia droga jest jeszcze bardzo daleka.
Komentarze (0)
Ładowanie komentarzy...