Szef ukraińskiego wywiadu wojskowego, Kyryło Budanow, nie pozostawia złudzeń co do obecnej sytuacji na froncie. W swoich ostatnich wypowiedziach, które przytacza źródło, określił on rosyjskie działania mianem „ślepego zaułka”. Według Budanowa, Rosjanie, mimo podejmowania pewnych działań bojowych, nie osiągają strategicznych celów, a wojna stała się dla nich długotrwałym i wyniszczającym procesem.
Budanow zaznaczył, że rosyjscy decydenci wciąż dążą do eskalacji konfliktu, jednak nie widać u nich oznak gotowości do jakichkolwiek negocjacji. „Dążą teraz do eskalacji. Czy jednak widzi pan jakieś oznaki, że będą mogli negocjować?” – pytał retorycznie szef wywiadu, zwracając uwagę, że Rosja wierzy w możliwość realizacji swoich celów drogą wojenną. Te założenia, według Budanowa, są błędne, a czas działa na niekorzyść agresora.
Warto zwrócić uwagę na to, co to oznacza dla przebiegu konfliktu. Budanow sugeruje, że Rosja nie posiada wystarczających zasobów do przełamania impasu, a jej wysiłki skupiają się obecnie na podtrzymywaniu działań, które nie przynoszą przełomu. Sytuacja ta stawia pod znakiem zapytania długofalową stabilność rosyjskiego frontu. Brak konkretnych sukcesów może zmusić Moskwę do jeszcze bardziej radykalnych, a zarazem ryzykownych kroków, co zwiększa niepewność co do przyszłych działań rosyjskiej armii.
Z drugiej strony, ukraiński wywiad podkreśla, że Kijów jest gotowy na różne scenariusze, w tym na dalszą mobilizację i ataki ze strony Rosji. Budanow stwierdził, że Ukraińcy muszą być silni i utrzymywać aktywność, bo tylko w ten sposób mogą skutecznie przeciwstawić się rosyjskiej agresji. Podkreślił, że wynik wojny zależy od tego, jak Kijów zdoła wyjść z tego procesu z potrzebnym rezultatem.
Komentarze (0)
Ładowanie komentarzy...