Rynek kryptowalut przeżywa najgorętszy tydzień w 2026 roku. Bitcoin, po długim okresie stagnacji, wystrzelił w górę o 22 procent, osiągając cenę 76 866 dolarów. Ruch ten, według analityków, nie był jedynie korektą techniczną, lecz potężnym zjawiskiem typu „short squeeze”, które zmusiło inwestorów obstawiających spadki do gwałtownego odkupywania aktywów, co tylko napędziło wzrosty.
W ciągu zaledwie jednego dnia z portfeli inwestorów grających na spadek wartości BTC wyparowały 3 miliardy dolarów. Była to największa w historii kryptowalut likwidacja krótkich pozycji. Mechanizm był prosty: traderzy, którzy pożyczyli Bitcoiny, by sprzedać je drożej i odkupić taniej, zostali zmuszeni do zamknięcia strat, kupując je w momencie, gdy cena gwałtownie rosła.
Eksperci wskazują na trzy kluczowe powody tego rajdu, które zbiegły się w czasie 19 sierpnia. Pierwszym jest aktywność Donalda Trumpa, który zwołał w Białym Domu szczyt z szefami największych giełd krypto (Coinbase, Gemini, Kraken, Robinhood). Trump publicznie wezwał Kongres do uchwalenia ustawy „Clarity”, mającej na celu uporządkowanie regulacji rynku w Stanach Zjednoczonych. Głosowanie w Senacie zaplanowano na 15 września, co budzi ogromne nadzieje na instytucjonalną stabilność sektora.
Drugim czynnikiem jest decyzja Departamentu Skarbu USA o podwojeniu skupu długoterminowych obligacji. Z 2 miliardów dolarów na operacje, kwota ta wzrosła do 4 miliardów. Sekretarz Skarbu Scott Bessent zasugerował, że jest to krok konieczny wobec braku chętnych na zakup amerykańskiego długu przy obecnych rentownościach. Gdy państwo samo skupuje własny dług za „wykreowane z powietrza” pieniądze, rynek naturalnie ucieka w stronę aktywów alternatywnych, takich jak Bitcoin.
Trzeci powód to słabnący dolar, który napędza napływ kapitału do funduszy ETF opartych na BTC. Rekordowe zainteresowanie tymi produktami świadczy o zmianie sentymentu wśród dużych graczy finansowych.
Mimo optymizmu, analitycy tacy jak Benjamin Cowen studzą nastroje. Wskazuje on na historyczne cykle bitcoina, sugerując, że znajdujemy się w 1363 dniu obecnego cyklu. Poprzednie dwa cykle wskazywały, że „prawdziwy dołek” następował dopiero w okolicach 1430–1436 dnia, co przypada na koniec października. Istnieje zatem ryzyko, że obecne wzrosty to jedynie tzw. „bull trap” – fałszywe wybicie mające na celu skłonienie inwestorów detalicznych do wejścia w rynek tuż przed kolejną falą spadków. Z perspektywy redakcji: warto zachować duży sceptycyzm, gdyż zmienność na rynku krypto pozostaje ekstremalna, a obecne wzrosty w dużej mierze wynikają z mechanizmów wymuszonych przez likwidacje, a nie z fundamentalnej zmiany gospodarczej.
Komentarze (0)
Ładowanie komentarzy...