Nissan Qashqai e-Power przejechał 1980 km ze średnim spalaniem 2,78 l/100 km, jednak wynik ten osiągnięto w warunkach laboratoryjnych i specyficznych, które nie przekładają się na codzienną eksploatację. Producent przeprowadził ten test na trasie z Hanoi do Ho Chi Minh City w sierpniu 2026 roku, optymalizując każdy aspekt techniki jazdy pod kątem maksymalnej efektywności. Kierowcy, którzy oczekują powtórzenia tego rezultatu w warunkach miejskich, muszą pogodzić się z faktem, że fizyka spalania paliwa w normalnym ruchu drogowym wyklucza tak wyśrubowane wyniki.
Rekord Guinnessa: 1980 km bez tankowania
Oficjalny rekord, wpisany do księgi Guinnessa, budzi emocje ze względu na dystans. Niemal dwa tysiące kilometrów na jednym zbiorniku paliwa brzmi jak obietnica uwolnienia się od częstych wizyt na stacjach benzynowych. Samochód pokonał trasę z Hanoi do Ho Chi Minh City, utrzymując średnie spalanie na poziomie 2,78 l/100 km. Ta liczba stała się fundamentem kampanii marketingowej, która promuje napęd e-Power jako rozwiązanie łączące cechy diesla z komfortem pojazdu elektrycznego.
Analiza tego wyczynu wymaga jednak chłodnego spojrzenia na samą definicję rekordu. W warunkach drogowych, gdzie występuje zmienne natężenie ruchu, sygnalizacja świetlna, korki oraz konieczność dynamicznego wyprzedzania, silnik spalinowy musi reagować na zmieniające się zapotrzebowanie na energię. W Wietnamie auto poruszało się w tempie ściśle kontrolowanym, co pozwoliło jednostce spalinowej pracować w optymalnym zakresie obrotów. To nie była jazda w klasycznym tego słowa znaczeniu, a raczej precyzyjnie zaaranżowany pokaz wydajności inżynieryjnej.
Dla przeciętnego użytkownika Qashqaia te dane stanowią jedynie dowód na to, jak zaawansowany jest system zarządzania energią Nissana. Nie jest to jednak wyznacznik zasięgu dostępnego w drodze do pracy czy podczas wakacyjnego wyjazdu na autostradę. Fizyka pracy silnika spalinowego jako generatora prądu pozostaje niezmienna. Kiedy auto musi przyspieszać z dużą intensywnością, zapotrzebowanie na paliwo rośnie proporcjonalnie do masy pojazdu i oporów powietrza. Rekord z 2026 roku to triumf strategii nad codzienną logiką użytkowania samochodu.

Na czym polega technologia e-Power?
Nissan Qashqai e-Power to konstrukcja unikalna na tle współczesnej motoryzacji. Inżynierowie odeszli od klasycznego układu hybrydowego, w którym silnik spalinowy wspiera napęd kół. Tutaj jednostka benzynowa pełni rolę wyłącznie generatora prądu. Energia trafia do akumulatora, a następnie zasila silnik elektryczny, który jest jedynym źródłem napędu osi. Kierowca otrzymuje charakterystykę jazdy typową dla „elektryka” – natychmiastowy moment obrotowy i ciszę w kabinie.
Brak konieczności ładowania z zewnętrznego gniazdka sprawia, że system wydaje się rozwiązaniem idealnym dla osób nieposiadających własnej infrastruktury ładowania. Silnik spalinowy pracuje w sposób ciągły, ale niezależny od prędkości obrotowej kół. Taka architektura teoretycznie pozwala na utrzymanie jednostki w optymalnym punkcie sprawności cieplnej. Właśnie na tym mechanizmie bazował rekordowy wynik uzyskany w Wietnamie.
Konstrukcja ta eliminuje skrzynię biegów w tradycyjnym rozumieniu. Brak konieczności zmiany przełożeń przekłada się na płynność, która w ruchu miejskim jest nieosiągalna dla klasycznych hybryd z przekładniami e-CVT. Pytanie o sensowność zakupu tego modelu sprowadza się do wyboru między wygodą a czystą ekonomią. System e-Power oferuje wysoki komfort akustyczny, jednak zaawansowanie technologiczne generuje koszty serwisu oraz wyższą cenę zakupu, co rzadko zwraca się przy umiarkowanych przebiegach rocznych.
Metodologiczny haczyk: Dlaczego ten wynik to nie codzienność?
Przyjrzyjmy się liczbom. Rekordowe 2,78 l/100 km to wynik, który w normalnych warunkach drogowych, nawet przy bardzo spokojnej jeździe, jest praktycznie nieosiągalny. Testy redakcyjne przeprowadzane w warunkach drogowych, jak ten z sierpnia 2025 roku, wskazują na zużycie paliwa w okolicach 3,76 l/100 km. Różnica blisko jednego litra na każde sto kilometrów to przepaść, która wynika z metodologii testu przeprowadzonego na trasie Hanoi – Ho Chi Minh City.
Organizatorzy rekordu wykorzystali fakt, że napęd e-Power wykazuje najwyższą sprawność przy stałej, niskiej prędkości przelotowej. W takim scenariuszu generator pracuje rzadko i bardzo efektywnie. Każde hamowanie, ruszanie spod świateł czy manewr wyprzedzania wymusza na systemie zwiększenie produkcji prądu, co natychmiast podnosi zużycie benzyny.
Oto główne czynniki, które sprawiły, że rekord był możliwy do osiągnięcia:
- Utrzymywanie prędkości w zakresie maksymalnej sprawności generatora.
- Eliminacja częstych cykli start-stop, które w mieście są największym wyzwaniem dla każdego układu hybrydowego.
- Specyficzne ukształtowanie terenu oraz brak gwałtownych zmian prędkości, co pozwoliło systemowi rekuperacji energii odzyskiwać prąd w sposób niezwykle wydajny.
Marketingowy przekaz o zasięgu 2000 kilometrów to potężne narzędzie, ale bazuje na założeniu, że kierowca będzie eksploatował auto w warunkach niemal laboratoryjnych. Prawdziwe życie weryfikuje te liczby. Kiedy auto wjeżdża na europejską autostradę z prędkością 140 km/h, opory powietrza stają się dominującym czynnikiem, a system e-Power musi pracować na wysokich obrotach, by zasilić silnik elektryczny. W takich warunkach wynik 2,78 l/100 km jest nieosiągalny.

Trasa Hanoi - Ho Chi Minh City: Wyzwanie dla napędu
Trasa, na której Nissan Qashqai e-Power pobił rekord, nie była przypadkowym wyborem. Drogi w Wietnamie oferują unikalne wyzwania, ale i szanse dla napędów typu e-Power. Zmienny ruch, często wymuszający niższą prędkość średnią, pozwolił inżynierom Nissana na wykazanie potencjału, który w Europie jest tłumiony przez restrykcyjne wymogi czasowe podróży autostradowych.
W sierpniu 2026 roku, gdy potwierdzono rekord, media podkreślały, że auto dotarło na metę z zapasem paliwa. To świadczy o ogromnej przewadze systemów hybrydowych nad pełnymi elektrykami w kwestii logistyki długich dystansów. Kierowca nie musi planować postojów na ładowanie, co w warunkach wietnamskich czy nawet europejskich trasach dalekobieżnych, jest kluczową zaletą.
Należy jednak pamiętać o tym, co działo się za kierownicą. Wymagane było skupienie na każdym aspekcie jazdy, aby nie przekroczyć limitów efektywności. To nie był test komfortu, a precyzyjny manewr techniczny. Czy przeciętny kierowca, wracający z pracy do domu w zakorkowanym mieście, będzie w stanie poświęcić swój czas na taką optymalizację? Odpowiedź jest oczywista.
Zasięg, o którym mowa, to wynik pewnej gry liczb. Producent dostarczył auto, które w rękach specjalistów potrafi zdziałać cuda. Jednak w rękach użytkownika, który po prostu chce przemieścić się z punktu A do punktu B, Qashqai e-Power pozostanie po prostu wygodnym, dość oszczędnym SUV-em, a nie rekordzistą Guinnessa.
Nissan e-Power vs. Diesel i klasyczne hybrydy
Rynek hybryd jest nasycony, a Nissan stara się odróżnić od konkurencji za pomocą technologii e-Power. Porównując ten napęd do klasycznych jednostek wysokoprężnych, widać wyraźną różnicę w komforcie. Diesel, choć oszczędny w trasie, generuje wibracje i hałas. E-Power dostarcza ciszę elektryka, co jest wartością nie do przecenienia w codziennym użytkowaniu miejskim.
Kiedy jednak zestawimy e-Power z klasyczną hybrydą typu Toyota, różnice się zacierają. Toyota stawia na przekładnie planetarne, Nissan na napęd szeregowy. Testy z 2025 roku, jak ten opublikowany przez Auto Świat, pokazujące spalanie 3,76 l/100 km, są znacznie bliższe rzeczywistości niż rekordowe 2,78 l/100 km. To pokazuje, że e-Power nie jest "magiczny". To tylko bardzo dobrze zaprojektowany system, który ma swoje granice fizyczne.
Warto przytoczyć dane z różnych testów, aby uzmysłowić sobie skalę rozbieżności:
- Rekord Guinnessa z 2026 roku: 2,78 l/100 km.
- Testy długodystansowe z 2025 roku: około 3,76 l/100 km.
- Jazda w warunkach zimowych i autostradowych: zazwyczaj przekracza 5-6 l/100 km.
Ta rozpiętość wyników pokazuje, że e-Power jest napędem bardzo wrażliwym na styl jazdy. Jeśli kierowca nauczy się wykorzystywać rekuperację, zyska na spalaniu. Jeśli będzie traktował auto jak klasycznego spalinowca, system nie wybaczy braku dbałości o styl jazdy. To auto dla świadomego kierowcy, który chce czerpać zyski z zaawansowanej technologii, a nie dla kogoś, kto oczekuje, że samochód sam "wyczaruje" niskie spalanie bez jego udziału.

Werdykt: Czy warto kupić e-Power dla zasięgu?
Nissan Qashqai e-Power to jeden z najciekawszych projektów ostatnich lat w segmencie crossoverów. Rekord 1980 km na jednym baku jest imponujący, ale nie powinien być jedynym argumentem za zakupem tego samochodu. Jeśli szukasz pojazdu, który łączy komfort jazdy elektrykiem z bezobsługowością spalinowca, e-Power spełni Twoje oczekiwania.
Jednak kupowanie go wyłącznie z myślą o pobijaniu rekordów zużycia paliwa jest błędem. Realne spalanie w codziennym użytkowaniu będzie oscylować w granicach 3,5–4,5 l/100 km, co i tak jest wynikiem bardzo dobrym jak na tej wielkości SUV-a. System e-Power oferuje płynność, której nie znajdziesz w autach z tradycyjnym napędem. To jego prawdziwa siła, a nie liczby z księgi rekordów.
Inwestycja w ten napęd to inwestycja w wygodę. Cisza, brak szarpnięć, natychmiastowa reakcja na gaz – to odczujesz każdego dnia. Rekordowe 2,78 l/100 km to ciekawostka, która mówi więcej o potencjale inżynieryjnym Nissana niż o tym, ile faktycznie wydasz na stacji benzynowej. Nie daj się zwieść marketingowym obietnicom o darmowej jeździe. To solidny, nowoczesny samochód, ale wciąż wymagający paliwa i przestrzegający praw fizyki.
Pytania i odpowiedzi
Czy każdy Nissan Qashqai e-Power spali 2,78 l/100 km?
Nie. To wynik osiągnięty w warunkach laboratoryjnych i przy ekstremalnej optymalizacji stylu jazdy. W codziennym ruchu miejskim i mieszanym realne zużycie paliwa jest wyższe i zazwyczaj oscyluje w okolicach 3,76 l/100 km lub więcej, w zależności od stylu jazdy i warunków drogowych.
Na czym dokładnie polegał haczyk w testowaniu?
Haczyk tkwi w doborze trasy i technice jazdy. Trasa w Wietnamie została wybrana tak, aby zminimalizować konieczność gwałtownego przyspieszania i hamowania. System e-Power działa najefektywniej przy stałym, spokojnym tempie, co w normalnym ruchu drogowym – pełnym korków i świateł – jest niemożliwe do utrzymania.
Czy ten samochód potrzebuje ładowarki?
Nie. Nissan e-Power to tzw. samodzielnie ładujący się elektryk. Silnik spalinowy pełni funkcję generatora, który ładuje akumulator w trakcie jazdy. Dzięki temu kierowca cieszy się wrażeniami z jazdy elektrykiem bez konieczności szukania zewnętrznych stacji ładowania czy gniazdek w domu.
Dlaczego wyniki testów drogowych różnią się od rekordu?
Różnica wynika z dynamiki. Rekord to wynik jazdy o kropelce, gdzie wyeliminowano czynniki takie jak zmienna prędkość, nagłe przyspieszenia czy duże opory powietrza. Testy drogowe odzwierciedlają realne warunki, w których silnik spalinowy musi generować znacznie więcej energii, by napędzić auto w zmieniającym się otoczeniu, co przekłada się na wyższe spalanie.
Czy system e-Power jest lepszy niż diesel?
To zależy od potrzeb. Diesel może być bardziej oszczędny podczas długich tras autostradowych przy wysokich prędkościach. E-Power natomiast deklasuje diesla w komforcie jazdy miejskiej, oferując ciszę i płynność charakterystyczną dla aut elektrycznych, eliminując przy tym wibracje silnika spalinowego.
Jakie są koszty eksploatacji e-Power w porównaniu do klasycznej hybrydy?
System e-Power jest bardziej skomplikowany technologicznie, co może wpływać na koszty serwisowania. Oferuje jednak wyższy komfort jazdy, co dla wielu kierowców jest warte wyższej ceny zakupu i ewentualnych kosztów utrzymania.
Czy rekord 1980 km ma znaczenie dla posiadacza Qashqaia?
Dla posiadacza to głównie dowód na to, że auto jest zdolne do bardzo oszczędnej jazdy, jeśli zajdzie taka potrzeba. W praktyce jednak rekord ten stanowi głównie materiał marketingowy, który ma podkreślić efektywność napędu, a nie wyznaczać standardy dla codziennej jazdy.
Czy Nissan e-Power to samochód elektryczny?
Technicznie to hybryda szeregowa. Silnik elektryczny napędza koła, ale energia pochodzi z silnika spalinowego, który działa jako generator. Nie jest to pełny elektryk (BEV), ponieważ nie posiada dużej baterii, którą ładuje się z gniazdka, choć wrażenia z jazdy są do niego bardzo zbliżone.
Czy warto dopłacać do e-Power w porównaniu do wersji spalinowej?
Warto, jeśli zależy Ci na komforcie jazdy, cichej pracy napędu i płynności w ruchu miejskim. Jeśli priorytetem jest jedynie niskie spalanie, warto rozważyć bilans kosztów zakupu i przewidywanego rocznego przebiegu, gdyż cena zakupu wersji e-Power jest wyższa niż wersji z napędem konwencjonalnym.
Czy ten rekord zmienił sposób, w jaki postrzegamy hybrydy Nissana?
Tak, rekord pokazał, że napęd e-Power ma ogromny potencjał efektywności, o ile jest odpowiednio zarządzany. To zmiana postrzegania z "zwykłej hybrydy" na "zaawansowany generator prądu na kołach", co przyciąga uwagę kierowców szukających alternatywy dla aut w pełni elektrycznych.
Czy Qashqai e-Power jest szybki?
Dzięki silnikowi elektrycznemu auto reaguje na pedał gazu niemal natychmiastowo, co daje poczucie dużej dynamiki przy ruszaniu. Osiągi są wystarczające do sprawnego poruszania się w mieście i bezpiecznego wyprzedzania w trasie, choć nie jest to samochód o charakterze sportowym.
Jakie są największe wady systemu e-Power?
Główną wadą jest wyższa cena zakupu oraz skomplikowana budowa układu napędowego. Ponadto, przy bardzo szybkiej jeździe autostradowej, spalanie może wzrosnąć znacznie bardziej niż w przypadku silników diesla, co warto wziąć pod uwagę, jeśli dużo podróżujesz drogami szybkiego ruchu.
Czy wietnamski rekord był wiarygodny?
Tak, rekord został potwierdzony przez odpowiednie instytucje, co oznacza, że technicznie jest poprawny. Należy jednak pamiętać, że wiarygodność wyniku nie oznacza powtarzalności w codziennym użytkowaniu, co jest kluczowe dla właściwej oceny tego osiągnięcia przez kierowców.
Czy silnik spalinowy w e-Power zawsze pracuje?
Silnik spalinowy włącza się automatycznie, gdy poziom naładowania akumulatora spadnie poniżej określonego progu. Jego praca jest niezależna od kierowcy, co pozwala na maksymalną optymalizację zużycia paliwa, ale oznacza również, że auto nie jest całkowicie bezgłośne, jeśli bateria wymaga doładowania.
Czy Qashqai e-Power to przyszłość motoryzacji?
To jeden z kierunków rozwoju, który dobrze wpisuje się w okres przejściowy między autami spalinowymi a elektrycznymi. Oferuje rozwiązanie problemu "range anxiety" przy zachowaniu zalet elektrycznego napędu, co czyni go atrakcyjnym dla wielu kierowców w obecnych realiach rynkowych.
Czy warto liczyć na zasięg 2000 km w polskim klimacie?
W Polsce warunki drogowe są zupełnie inne niż w Wietnamie. Zmienna pogoda, niższe temperatury zimą, które wpływają na sprawność baterii oraz częstsza jazda autostradowa sprawiają, że zasięg 2000 km jest nieosiągalny. Należy realnie oczekiwać zasięgów typowych dla nowoczesnych hybryd o podobnej wielkości zbiornika paliwa.
Jakie jest główne przesłanie dla nabywcy?
Przesłanie brzmi: ciesz się komfortem i nowoczesną technologią, ale nie oczekuj cudów na stacji paliw. Nissan e-Power to świetny napęd dla wymagających kierowców miejskich, a nie sposób na oszukanie fizyki czy darmową jazdę.
Czy e-Power jest droższy w serwisowaniu?
System e-Power jest bardziej złożony niż klasyczny napęd spalinowy, co może generować wyższe koszty serwisowe po okresie gwarancyjnym. Z drugiej strony, brak tradycyjnej skrzyni biegów czy sprzęgła eliminuje niektóre typowe usterki znane z klasycznych samochodów spalinowych.
Czy każdy Qashqai e-Power posiada taką samą moc?
Moc układu e-Power zależy od konkretnej wersji modelu i konfiguracji silnika elektrycznego. Warto sprawdzić dane techniczne dla konkretnego rocznika i wersji wyposażenia, gdyż Nissan systematycznie rozwija ten napęd.
Czy e-Power jest przyjazny dla środowiska?
Dzięki optymalizacji pracy silnika spalinowego w zakresie najwyższej sprawności, e-Power emituje mniej zanieczyszczeń niż tradycyjne silniki spalinowe, szczególnie w warunkach miejskich. Nie jest to jednak auto zeroemisyjne, co trzeba brać pod uwagę w kontekście rosnących wymagań środowiskowych.
Źródła
- Spalanie 2,8 l/100 km i samochód Nissana przejechał rekordowe prawie 2000 km. Jest jeden duży haczyk - chip.pl
- Rekord Guinnessa: japoński model samochodu przejechał 2000 km bez tankowania. - Vietnam.vn
- 1980 km ze średnim spalaniem 2,78 l/100 km. Qashqai pobił rekord Guinnessa - WP
- „Samodzielnie ładujący się samochód elektryczny” ustanowił rekord, przejeżdżając niemal 2000 km z Hanoi do Ho Chi Minh City bez tankowania. - Vietnam.vn
- Zasięg jak w dieslu, wrażenia jak w elektryku – Nissan Qashqai e-POWER przejechał wzdłuż Wielką Brytanię i dotarł na metę z zapasem paliwa - Francuskie.pl
- Ten samochód spalił 3,76 litra na 100 km. A to nie diesel - Auto Świat
- Nissan e-POWER. Qashqai z zasięgiem diesla i ciszą elektryka - Vehis
- Test Nissan X-Trail e-Power. Ultra wygodny elektryk… ładowany silnikiem spalinowym - ANDROID.COM.PL
Artykuł przygotowany przez redakcję Wiadomości PRO przy wsparciu sztucznej inteligencji. Fakty pochodzą ze źródeł podanych powyżej.
Komentarze (0)
Ładowanie komentarzy...