Wiadomości PRO
Автомобілі

Mandat za hamowanie silnikiem? Nowy system monitoringu wchodzi w życie

Administrator Redakcji 📅 12.07.2026 👁 5
Водії по всій країні не вірять своїм очам. Сучасна система дорожнього моніторингу почала карати за техніку водіння, яка десятиліттями вважалася зразковою та безпечною.
Немає часу читати? Наша ШІ-дикторка прочитає статтю. Близько 4 хв.
У кінці статті: підлаштуйте текст під себе (простіше, коротше, докладніше) та поставте запитання щодо змісту — відповідаємо лише на основі цієї статті.
Штраф за гальмування двигуном? Нова система моніторингу входить у дію
fot. tommy picone / Pexels

Jeszcze niedawno instruktorzy nauki jazdy powtarzali kursantom jak mantrę: hamuj silnikiem, oszczędzaj klocki i paliwo. Dziś te rady mogą okazać się niezwykle kosztowne. Od kilku dni w wybranych aglomeracjach działa nowa, zintegrowana sieć nadzoru, która automatycznie klasyfikuje redukcję biegów jako niebezpieczne zachowanie na drodze.

Wielu kierowców otrzymało już pierwsze powiadomienia o nałożeniu kary finansowej. Mechanizm działania systemu opiera się na analizie danych z czujników hałasu oraz kamer o wysokiej rozdzielczości. Rejestrują one gwałtowną zmianę obrotów silnika w połączeniu z brakiem wciśniętego pedału hamulca. Według urzędników stanowi to dowód na nieuzasadnione wprowadzanie pojazdu w stan wibracji i emisję nadmiernego hałasu. Zgodnie z nowymi przepisami, takie działanie podlega karze.

Eksperci motoryzacyjni nie kryją oburzenia decyzją Ministerstwa Infrastruktury. Podkreślają, że hamowanie silnikiem to nie tylko kwestia ekonomii eksploatacji pojazdu, ale przede wszystkim bezpieczeństwa. Jest to kluczowe zwłaszcza podczas pokonywania zjazdów czy w trudnych warunkach pogodowych. Wprowadzenie mandatów za stosowanie tej techniki wielu specjalistów uznaje za bezsensowną próbę pozyskania dodatkowych środków finansowych od obywateli.

Dlaczego system karze za technikę ekspertów?

Głównym zadaniem twórców systemu jest redukcja hałasu w centrach miast. Oficjalne komunikaty wskazują, że gwałtowna redukcja biegów generuje niepożądane dźwięki, wpływające negatywnie na komfort życia mieszkańców. Urzędnicy utrzymują, że współczesne układy hamulcowe są wystarczająco wydajne, aby całkowicie zastąpić hamowanie silnikiem.

Kierowcy reagują na te argumenty z wyraźnym rozdrażnieniem. Wielu z nich zauważa, że w samochodach z manualną skrzynią biegów redukcja przełożeń stanowi naturalny element prowadzenia pojazdu. Czy teraz każdy zmotoryzowany będzie zmuszony do jazdy na luzie lub nadużywania hamulca zasadniczego, aby uniknąć mandatu? To pytanie pozostaje na razie bez odpowiedzi ze strony resortu.

Sytuację dodatkowo komplikuje fakt, że system nie rozróżnia samochodów sportowych od miejskich. W efekcie kierowcy maszyn z mocniejszymi jednostkami napędowymi są karani częściej, nawet jeśli zmieniają biegi płynnie i bezpiecznie. Branża motoryzacyjna zapowiada już masowe odwołania w sądach.

Co grozi kierowcom i jak unikać kar?

Obecnie mandat za nieprawidłową technikę spowalniania wynosi 300 złotych oraz 2 punkty karne. Choć kwota ta nie wydaje się astronomiczna, system jest bezwzględny. Recydywa może doprowadzić do utraty prawa jazdy w bardzo krótkim czasie. W sieci zaczęły już krążyć pierwsze mapy stref ryzyka, w których monitoring działa najintensywniej.

Część kierowców zaczęła stosować metodę wciśniętego sprzęgła, polegającą na rozłączeniu napędu podczas dojeżdżania do świateł. Jest to technika historycznie niezalecana ze względu na utratę kontroli nad pojazdem, jednak w obliczu nowych przepisów staje się jedynym sposobem na uniknięcie finansowej kary. To paradoks, który może doprowadzić do wzrostu liczby sytuacji awaryjnych na drogach.

Prawnicy radzą każdemu, kto otrzymał mandat za hamowanie silnikiem, składać wniosek o wgląd do dowodów. System często popełnia błędy, interpretując zwykłą redukcję jako agresywne spowalnianie. Walka o prawa kierowców dopiero się zaczyna, a organizacje społeczne planują protesty w największych miastach kraju.

Czy nowe przepisy mają szansę na zmianę?

W kręgach politycznych pojawiły się pierwsze głosy sprzeciwu. Część posłów opozycji zapowiada interpelację w tej sprawie, argumentując, że regulacje naruszają podstawowe zasady fizyki oraz ekonomii jazdy. Czy rząd ugnie się pod presją opinii publicznej? Na ten moment ministerstwo pozostaje nieugięte, powołując się na dyrektywy unijne dotyczące ochrony przed hałasem.

Kierowcy muszą zachować szczególną czujność. Należy zwracać uwagę na znaki drogowe informujące o strefach objętych systemem monitoringu akustycznego. Każda gwałtowna redukcja biegu w pobliżu świateł czy przejść dla pieszych może zakończyć się otrzymaniem korespondencji od inspekcji drogowej.

Bezpieczeństwo powinno stanowić priorytet. Jeśli jednak przepisy wymuszają zmianę nawyków, które latami chroniły nas przed wypadkami, należy zadać pytanie o kierunek, w którym zmierza polityka drogowa. Redakcja Wiadomości PRO będzie monitorować rozwój sytuacji w czasie rzeczywistym.

Цей текст підлаштується під вас
Маєте запитання до тексту? Запитайте.
Відповідаємо виключно на основі цієї статті. Чого немає в тексті — не вигадуємо.

Читайте далі в розділі Автомобілі

Komentarze (0)

Strona jest bardziej interaktywna po zalogowaniu przez Google Twoje imię zostanie automatycznie wypełnione, a komentowanie jest szybsze i bezpieczniejsze.
Komentarz pojawi się po zatwierdzeniu przez redakcję.

Ładowanie komentarzy...

← Wróć na stronę główną
× Ця сторінка підлаштовується під вас

Wiadomości PRO — портал із віджетів: курси валют, нагадування, вікторина, погода. Ви обираєте, що бачити.

Переглянути віджети →