W obliczu trwającej wojny, prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski podjął decyzję o wzmocnieniu ukraińskich zdolności do działań ofensywnych. Jak przekazano w materiale „Wiadomości”, podpisany został dekret o utworzeniu w strukturach Sił Zbrojnych specjalnego dowództwa – dowództwa dalekiego zasięgu.
Głównym zadaniem tej nowej jednostki będzie koordynacja działań mających na celu wywieranie realnego, globalnego wpływu na rosyjską infrastrukturę. Prezydent Zełenski zaznaczył, że dowództwo to ma za zadanie skupić 100 procent dostępnych środków, aby jeszcze bardziej dotkliwie obniżać rosyjski potencjał wojenny. W nagraniu podkreślono, że działania te są bezpośrednią odpowiedzią na niechęć Putina do zakończenia konfliktu.
Prezydent Ukrainy poinformował również o sukcesach operacyjnych. W ciągu ostatnich 100 godzin ukraińskie siły miały trafić w 36 jednostek pływających, w tym w tankowce paliwowe na Morzu Azowskim. Operacje te, przeprowadzane przy wsparciu Służby Bezpieczeństwa Ukrainy, mają na celu odcięcie logistyki paliwowej okupowanego terytorium. Jak zauważono w materiale, Zełenski ocenił te działania jako skuteczne i zapowiedział wzmocnienie tego kierunku.
Sceptycy wskazują jednak na ryzyko eskalacji, jakie niesie ze sobą przeniesienie ciężaru walk na głębokie zaplecze terytorium Rosji. Choć Ukraina podkreśla, że uderzenia wymierzone są w obiekty wojskowe i logistyczne, każdy taki atak jest przez Moskwę wykorzystywany propagandowo do konsolidacji wewnętrznej opinii publicznej. Redakcja „Wiadomości PRO” zauważa, że dla powodzenia tej strategii kluczowe będzie utrzymanie precyzji uderzeń, aby unikać strat wśród ludności cywilnej, co mogłoby osłabić poparcie zachodnich sojuszników dla Kijowa. Na ten moment jednak, decyzja o powołaniu specjalnego dowództwa jest sygnałem, że Ukraina przechodzi do bardziej asertywnej fazy konfliktu.
Komentarze (0)
Ładowanie komentarzy...