Wojna nie jest dla wszystkich czasem straty. Jak wynika z danych przytoczonych w nagraniu, dla sektora bankowego i naftowego globalna niestabilność bywa okazją do rekordowych zysków. Al Jazeera opublikowała listę podmiotów, które najwięcej zyskały na napięciach w 2026 roku, wskazując na koncerny naftowe, banki i przemysł zbrojeniowy.
Saudi Aramco, gigant naftowy, w pierwszym kwartale 2026 roku odnotował wzrost zysków o 25 procent, osiągając wynik 32,5 miliarda dolarów. Firma ta, w odpowiedzi na blokadę Ormuz, zmieniła logistykę, eksportując ropę rurociągiem do Morza Czerwonego, co pozwoliło na ominięcie problematycznego przesmyku i sprzedaż surowca po wyższych cenach.
Podobne trendy odnotowano w sektorze bankowym na Wall Street. Sześć największych amerykańskich banków w tym samym okresie zarobiło łącznie blisko 48 miliardów dolarów. J.P. Morgan, jeden z liderów tego zestawienia, odnotował wzrost o 13 procent. Mechanizm tych zysków jest prosty: niestabilność generuje zmienność na rynkach walutowych i obligacji. Im bardziej skaczą ceny, tym więcej klienci handlują, a banki pobierają prowizję od każdego ruchu. Dla banków wojna to nie tragedia, lecz „wyjątkowo udany kwartał”.
Sytuacja ta budzi pytania o etykę w biznesie. Podczas gdy społeczeństwa mierzą się z inflacją i niepewnością, korporacje, które dostarczają kluczowe surowce lub obsługują przepływy finansowe, czerpią wymierne korzyści z eskalacji. W nagraniu podkreślono, że nie trzeba posiadać ani jednej baryłki ropy, by zarabiać na konflikcie – wystarczy „handlować strachem”.
Co to oznacza dla zwykłego obywatela? Przede wszystkim świadomość, że globalny system finansowy jest zaprojektowany tak, by w sytuacjach kryzysowych kapitał płynął do największych graczy. Podczas gdy rządy obiecują pomoc i stabilizację, rynki finansowe dyskontują każdy kolejny niepokój jako szansę na wzrost.
Czy taka sytuacja jest do utrzymania w dłuższej perspektywie? Sceptycy twierdzą, że rosnące nierówności między zyskami korporacji a sytuacją przeciętnego gospodarstwa domowego mogą doprowadzić do poważnych napięć społecznych. Z drugiej strony, entuzjaści wolnego rynku zauważą, że banki jedynie „reagują na zmienność”, co jest ich rolą w gospodarce. Haczyk polega na tym, że w czasie, gdy zbrojeniówka i finansiści świętują rekordowe wyniki, koszty społeczne i polityczne tych działań są rozproszone na całe społeczeństwa. Jak pokazują dane, wojna jest dla nich najskuteczniejszym modelem biznesowym.
Komentarze (0)
Ładowanie komentarzy...