Polska musi być przygotowana na różne scenariusze, a nadchodzące siedem-osiem miesięcy będzie czasem krytycznym. Takie ostrzeżenie wystosował premier Donald Tusk, powołując się na analizy różnych służb. Według szefa polskiego rządu, Moskwa przygotowuje się do poważnej eskalacji napięcia. Nie chodzi wyłącznie o trwający konflikt z Ukrainą.
Jak mówi w nagraniu premier Tusk, sygnały o rosyjskich planach są publicznie znane od wielu tygodni. Rosja ma przeprowadzać głębokie przygotowania do eskalacji, w tym planować dużą mobilizację. Mowa o powołaniu pod broń nawet 600 tysięcy żołnierzy. W obliczu aktualnej sytuacji gospodarczej Federacji Rosyjskiej, jest to gigantyczne przedsięwzięcie, które wyraźnie wskazuje na zamiary wykraczające poza dotychczasowe ramy działań.
Wypowiedź premiera nabiera dodatkowego znaczenia w kontekście wystąpienia Władimira Putina. Prezydent Rosji podkreślił, że do wspólnego zwycięstwa potrzebny jest wkład każdego obywatela. To zapowiedź włączenia całego społeczeństwa w przygotowania do mobilizacji. Rosja tworzy swoje zasoby na przyszłe pokolenia.
Redakcja „Wiadomości PRO” zwraca uwagę na istotny szczegół. Choć ostrzeżenia są jasne, brakuje konkretnych informacji o tym, jak Polska zamierza odpowiedzieć na te zagrożenia w wymiarze praktycznym. Czy jest to zapowiedź nowych zakupów zbrojeniowych, czy raczej wzmocnienia obecności wojsk sojuszniczych na wschodniej flance. Warto zadać pytanie, na ile nasze struktury obronne są gotowe na ewentualne zaostrzenie sytuacji w ciągu najbliższego półrocza.
Komentarze (0)
Ładowanie komentarzy...