Nowe zagrożenie dla bezpieczeństwa europejskich państw NATO staje się faktem. Analiza zdjęć satelitarnych oraz danych dostarczonych przez firmę Dronsec wskazuje na powstanie co najmniej 10 baz w pobliżu granic Ukrainy i Białorusi, które są wyposażone w 59 mechanicznych wyrzutni dronów. To rozwiązanie, które znacznie zwiększa potencjał ofensywny rosyjskich sił w tym regionie.
Z ustaleń śledztwa wynika, że przynajmniej 20 wyrzutni posiada przedłużone prowadnice, przeznaczone dla nowych dronów odrzutowych typu Geran-4 oraz Geran-5. Te maszyny stanowią realne zagrożenie nie tylko dla przygranicznych terenów Ukrainy, ale potencjalnie także dla Polski i innych krajów sojuszu. Jedna baza jest w stanie pomieścić ponad 1000 maszyn, co pokazuje skalę rosyjskich przygotowań.
W tej sytuacji niemiecki dziennik „Bild” ujawnił trzy główne założenia przygotowywanego przez NATO planu obrony na wypadek rosyjskiego ataku na państwa bałtyckie. Pierwszym elementem jest neutralizacja wyrzutni rakiet i lotnisk, co ma ograniczyć zdolność Rosji do prowadzenia działań z powietrza. Drugim założeniem jest utworzenie strefy buforowej przy granicach Rosji i Białorusi, obsługiwanej głównie przez drony i roboty. Trzecim filarem są uderzenia w obiekty znajdujące się głęboko na rosyjskim zapleczu.
Haczyk? Rosyjska technologia dronowa nieustannie ewoluuje. Kreml stawia na automatyzację i wykorzystanie zaawansowanych systemów naprowadzania, które mają omijać zachodnie systemy obrony przeciwlotniczej. NATO znajduje się w trudnym położeniu, gdyż stare radary wczesnego ostrzegania mogą okazać się nieskuteczne wobec tak licznych i nowoczesnych zagrożeń.
Ukraiński prezydent Wołodymyr Zełenski poinformował z kolei o skoordynowaniu działań z wywiadem i Ministerstwem Spraw Zagranicznych w celu przeciwdziałania tym zagrożeniom. Podkreślił, że sama broń nie wystarczy, gdyż Rosja nadal otrzymuje towary krytyczne dla prowadzenia wojny, nawet z państw należących do grupy G7.
Sceptycy zauważają, że plany NATO to jedno, a ich realne wdrożenie w obliczu ograniczonego budżetu obronnego wielu krajów sojuszu to drugie. Jeśli Rosja faktycznie dysponuje taką liczbą dronów i możliwością produkcji, to przewaga technologiczna Sojuszu w tym zakresie może zostać szybko zniwelowana. Kolejne miesiące będą kluczowe dla oceny, czy te bazy staną się faktycznym polem bitwy, czy pozostaną jedynie elementem rosyjskiej gry psychologicznej.
Komentarze (0)
Ładowanie komentarzy...