Polska armia przejdzie istotną zmianę w swojej strategii obronnej. Szef Ministerstwa Obrony Narodowej, Władysław Kosiniak-Kamysz, poinformował, że polskie siły zbrojne nie będą już tylko koncentrować się na przechwytywaniu nadlatujących pocisków. Celem jest uzyskanie zdolności do skutecznej odpowiedzi na dużych odległościach.
Jak wskazuje nagranie, resort obrony uznał za priorytet tzw. dalekie precyzyjne rażenie. W praktyce oznacza to pozyskanie zaawansowanego sprzętu, który pozwoli na odstraszanie potencjalnego agresora. W arsenale polskiego wojska znajdują się już systemy rakietowe Himar, jednak to nie koniec planowanych zakupów.
Władysław Kosiniak-Kamysz zapowiedział, że Polska będzie dysponować pociskami o zasięgu przekraczającym 1000 kilometrów. Pozwoliłoby to na rażenie celów znajdujących się w okolicach Moskwy. Istotnym aspektem tej decyzji jest fakt, że zielone światło na realizację tego kroku miał osobiście dać Donald Trump.
W nagraniu ujawniono również inne szczegóły modernizacji wojskowej. Polska podpisała umowę z firmą Anduril na produkcję dronów o dalekim zasięgu, zdolnych do przenoszenia pocisków rakietowych. Podpisanie porozumienia miało miejsce tuż przed rozpoczęciem szczytu NATO w Ankarze. Wystąpienie prezydenta USA podczas szczytu potwierdziło, że Polska jest pierwszym państwem w Europie, które decyduje się na tak radykalny krok w zakresie dozbrojenia.
Warto zwrócić uwagę na kontekst tych decyzji. Rząd deklaruje gotowość do zablokowania przejść granicznych na wschodniej granicy kraju w razie potrzeby. Do tego celu zgromadzono odpowiedni sprzęt, którego wcześniej w zasobach polskiego wojska nie było.
Sceptycy mogą zauważyć, że tak daleko idące kroki w polityce zbrojeniowej mogą być postrzegane przez sąsiadów jako eskalacja. Z drugiej strony, w obecnej sytuacji geopolitycznej, zwłaszcza po incydencie z rosyjskim samolotem rozpoznawczym w fińskiej przestrzeni powietrznej, polskie władze stawiają na odstraszanie. Czas pokaże, czy te nowe zdolności rzeczywiście wpłyną na poprawę bezpieczeństwa kraju, czy raczej zwiększą napięcie w relacjach z Rosją.
Komentarze (0)
Ładowanie komentarzy...