Wiadomości PRO
Польша

Marsz przez Polskę po życie 9-letniego Antka. Marek Kmiotek kontra dystrofia Duchenne’a

Administrator Redakcji 📅 01.07.2026 👁 0
1 июля 2026 года Марек Кмиотек из Зелёной-Гуры встал на Хеле и отправился в одиночный поход через всю Польшу — до самой горы Рысы. 31 день, более 900 километров, одна цель: собрать 16 миллионов злотых на генную терапию для 9-летнего Антека Максайды из Сулехува, у которого диагностировали мышечную дистрофию Дюшенна — болезнь, которая день за днем отнимает у него силу в мышцах и которую невозможно вылечить. Это история об отчаянии, надежде и человеке, который решил не оставаться в стороне.
Нет времени читать? Наш ИИ-диктор прочитает статью. Около 4 мин.
В конце статьи: подстройте текст под себя (проще, короче, подробнее) и задайте вопрос по содержанию — отвечаем только по этой статье.
"Mapa Polski z trasą marszu Spacer po życie z Helu na Rysy. Zdjęcie Marka Kmiotka w zielonej koszulce charytatywnej. Akcja dla 9-letniego Antka z Sulechowa chorującego na dystrofię mięśniową Duchenne'a. Cel zbiórki: 16 milionów złotych na terapię genową."
fot. Catalin M / Pexels

Październik 2024 roku. W miejscowości Brzezie pod Sulechowem życie Agnieszki i Marka Maksaydów rozpadło się na kawałki w jednej chwili. Diagnoza padła krótko: dystrofia mięśniowa Duchenne’a. Ich syn, Antoni, miał wtedy siedem lat. Rodzice od dłuższego czasu przeczuwali, że dzieje się coś niedobrego. Chłopiec męczył się znacznie szybciej niż rówieśnicy, miał wyraźne problemy z wchodzeniem po schodach, a podczas wstawania z podłogi często podpierał się rękami o własne uda. Nie potrafił też jeździć na rowerze, co w tym wieku wydawało się naturalną umiejętnością każdego dziecka.

Początkowo lekarze przypisywali te kłopoty wrodzonej malformacji limfatycznej na szyi, z którą Antek zmagał się od urodzenia. Diagnoza zmieniła jednak optykę z „drobnego utrudnienia” na „pełnoskalową katastrofę”. MDD to jedno z najcięższych schorzeń genetycznych dotykających dzieci. To choroba bezwzględna. Nie odpuści, nie zatrzyma się, nie wycofa. Chyba że ktoś stanie jej na drodze.

Dziś Antek ma dziewięć lat. Nadal porusza się samodzielnie, choć jego krok staje się z tygodnia na tydzień coraz mniej pewny. Wciąż się uśmiecha, podczas gdy jego organizm bezpowrotnie traci kolejne włókna mięśniowe. Właśnie dlatego mężczyzna z Zielonej Góry podjął decyzję: przejdzie pieszo przez całą Polskę.

Choroba, która kradnie dzieciństwo

Dystrofia mięśniowa Duchenne’a to rzadkie schorzenie genetyczne, które dotyka przede wszystkim chłopców. Statystycznie przypada na jeden przypadek na 3500–5000 urodzeń. Podłożem jest mutacja w genie odpowiedzialnym za produkcję dystrofiny. To białko stanowi tarczę ochronną dla komórek mięśniowych, zabezpieczając je podczas każdego cyklu skurczu i rozkurczu. Bez dystrofiny mięśnie stają się niczym dom pozbawiony fundamentów – każdy ruch fizyczny niszczy je, a organizm nie posiada zdolności do ich regeneracji.

Proces ten jest bezlitosny. Najpierw degeneracji ulegają mięśnie wokół bioder i barków. Dziecko zaczyna się potykać, traci zdolność biegania, a pokonanie schodów staje się wyzwaniem ponad siły. Większość chłopców z MDD około dwunastego roku życia traci zdolność samodzielnego chodzenia i siada na wózek inwalidzki. Z biegiem lat choroba atakuje układ oddechowy, wymagając wsparcia respiratorem, oraz serce, prowadząc do kardiomiopatii. Jeszcze kilka dekad temu chłopcy z tą diagnozą rzadko dożywali dwudziestki. Współczesna medycyna wydłużyła ten czas do 30–40 lat, jednak dystrofia Duchenne’a pozostaje chorobą nieuleczalną i śmiertelną. Antkowi zostało mało czasu. Zegar tyka.

Objaw Gowersa: gest, który rozrywa serce

Rodzice dzieci z MDD dzielą strach przed jednym konkretnym obrazem. To tak zwany objaw Gowersa. Dziecko, próbując wstać z pozycji siedzącej lub leżącej, „wspina się” po własnym ciele. Przewraca się na brzuch, staje na czworaka, a następnie dłońmi podciąga się w górę, opierając o uda. Wygląda to tak, jakby maluch pokonywał schody zbudowane z własnych kości.

Dla rodziny Antka ten moment pojawił się jeszcze przed postawieniem oficjalnej diagnozy. Teraz każdy taki gest ma dodatkowy, bolesny ciężar. To nie jest chwilowa faza rozwojowa. To postępująca degradacja, którą można jedynie spowolnić. Lub – jeśli uda się zgromadzić astronomiczną kwotę – powstrzymać.

Dlaczego 16 milionów? Cena najdroższego leku świata

Terapia genowa stanowi obecnie najbardziej zaawansowany kierunek w leczeniu MDD. Polega na wprowadzeniu do organizmu pacjenta bezpiecznego wirusa, który dostarcza do komórek mięśniowych skróconą, lecz funkcjonalną wersję genu dystrofiny, zwaną mikrodistrofiną. Celem jest przywrócenie produkcji brakującego białka i zatrzymanie procesu niszczenia mięśni.

Preparat Elevidys, stworzony przez Sarepta Therapeutics we współpracy z Roche, budzi wielkie nadzieje, ale i kontrowersje. Amerykańska agencja FDA zatwierdziła go, mimo że kluczowe badania nie wykazały jednoznacznej poprawy funkcji motorycznych. W listopadzie 2025 roku FDA wprowadziła ostrzeżenie najwyższego stopnia dotyczące ryzyka ostrego uszkodzenia wątroby. W Europie sytuacja wygląda jeszcze gorzej. W lipcu 2025 roku Europejska Agencja Leków wydała negatywną opinię, odmawiając dopuszczenia Elevidys do obrotu na terenie UE. To decyzja, która odcięła polskim pacjentom drogę do finansowania terapii z publicznych pieniędzy. Dla bliskich Antka to był cios podwójny, gdyż wcześniej ich syn przyjmował lek Translarna, ale EMA cofnęła rekomendację także dla tego preparatu.

Został jeden kierunek: Dubaj.

W Zjednoczonych Emiratach Arabskich terapia genowa jest dostępna, jednak jej koszt jest gigantyczny. Sam lek kosztuje około 15 milionów złotych. Dodatkowy milion musi pokryć roczne leczenie wspomagające po podaniu terapii, koszty przelotów oraz długotrwałego pobytu rodziny w Dubaju. Łącznie potrzeba 16 milionów złotych.

Kluczowym elementem pozostaje czas. Terapia genowa daje najlepsze rezultaty, gdy pacjent jest jeszcze w stanie samodzielnie chodzić. Z każdym miesiącem „okno terapeutyczne” się domyka. Antek ma dziewięć lat. Statystyki są nieubłagane – większość chłopców traci zdolność chodzenia około dwunastego roku życia. Rodzinie pozostały maksymalnie dwa, może trzy lata. Może mniej. To nie jest zwykła zbiórka. To walka z czasem.

Реклама

Marek Kmiotek: człowiek, który nie potrafił przejść obojętnie

Marek Kmiotek nie jest z Antkiem spokrewniony. Nie jest lekarzem, politykiem ani celebrytą. To 35-letni mieszkaniec Zielonej Góry, który usłyszał o chorobie chłopca z sąsiedniego Sulechowa i po prostu postanowił działać.

Urodzony 22 listopada 1991 roku w Szczecinku, absolwent Wyższej Szkoły Hotelarstwa i Gastronomii w Poznaniu, dziś prowadzi projekt „Bogaty Z Natury” (bogatyznatury.com). To inicjatywa łącząca zdrowy tryb życia, aktywność fizyczną i bliskość z naturą. W mediach społecznościowych (@marek_kmiotek, @bogatyznatury) zgromadził ponad 6100 obserwujących, którzy śledzą jego wyprawy górskie i codzienne wyzwania. To właśnie ta pasja i doświadczenie w pokonywaniu długich dystansów dały mu determinację, by podjąć się tego wyzwania.

W wywiadzie dla Radia Zachód Kmiotek postawił sprawę jasno: „Jestem dorosły, zdrowy, mogę iść. On jest dzieckiem, które traci mięśnie. Mogę coś z tym zrobić, albo nie robić nic. Ja wybrałem”.

Wybrał coś, co wielu uznałoby za szaleństwo. Postanowił przejść pieszo przez całą Polskę – od Helu po Rysy. Wyznaczył sobie plan: 31 dni, ponad 900 kilometrów. Średnio 30 kilometrów dziennie, bez dnia przerwy. Nazwa akcji jest prosta i poruszająca: „Spacer po życie”. Bo to właśnie życie dziecka jest tutaj stawką.

Na swoim Facebooku Kmiotek przez tygodnie dokumentował przygotowania. Nie kreuje się na bohatera. Mówi raczej o „Drużynie Antka” – społeczności, która rośnie w siłę. Jedni wpłacają pieniądze, inni organizują lokalne wydarzenia, jeszcze inni towarzyszą mu na trasie. Każdy kilometr przybliża cel.

Od Helu do Rysów: 31 dni walki

Trasa została wybrana nieprzypadkowo. Hel i Rysy to geograficzne krańce Polski. Morze i góry. To metaforyczna droga, którą musi przejść Antek: od choroby ku zdrowiu.

Etap I: Północ i Pomorze – początek lipca. Marsz ruszył 1 lipca 2026 roku na Helu. Kmiotek wyruszył z krańca półwyspu przez Jastarnię, Władysławowo i Gdynię w stronę Gdańska. Potem Tczew, Malbork i Kwidzyn. To czas rozgrzewki, pierwszego bólu stóp i spotkań z ludźmi, którzy wychodzą na trasę, by podać mu rękę.

Etap II: Kujawy i Mazowsze – połowa lipca. Trasa prowadzi przez Grudziądz, Chełmno, Bydgoszcz, Toruń, Ciechocinek, Włocławek, Płock i Sochaczew w stronę stolicy. To etap mentalnie najtrudniejszy: monotonia krajobrazu i upały przekraczające 30 stopni Celsjusza. Tutaj wytrzymałość psychiczna jest ważniejsza niż fizyczna.

Etap III: Polska Centralna i Południowa – druga połowa lipca. Warszawa stanowi punkt zwrotny. Trasa skręca na południe przez Radom, Skarżysko-Kamienną, Kielce, Jędrzejów i Miechów. Z każdym dniem o akcji dowiaduje się coraz więcej osób. Efekt kuli śnieżnej zaczyna działać.

Etap IV: Małopolska i finał w Tatrach – koniec lipca. Kraków, Myślenice, Rabka-Zdrój i wreszcie Zakopane. Ostatni odcinek to szlak przez Morskie Oko na Rysy, najwyższy szczyt Polski (2499 m n.p.m.). Planowana data wejścia na szczyt to 31 lipca 2026 roku. Po 31 dniach w pełnym słońcu, deszczu i wietrze, Kmiotek stanie na szczycie. Widok z góry ma stać się symbolem: nie ma drogi, której nie dałoby się pokonać, jeśli idzie się w słusznym celu.

Реклама

Mapa solidarności: mobilizacja dla Antka

Wokół marszu wyrosła sieć oddolnych inicjatyw. 18 kwietnia 2026 roku w Szkole Podstawowej nr 1 w Sulechowie odbył się „Maraton sportowy dla Antka”. Były zajęcia fitness, występy strongmanów, aukcje i koncerty. Mieszkańcy pokazali, że los chłopca nie jest im obojętny. Lokalne media, takie jak Radio Zachód, Newslubuski.pl, Gazeta Lubuska czy TVP3 Gorzów Wielkopolski, systematycznie informują o postępach zbiórki. Każdy artykuł to potencjalne nowe wpłaty.

Marek Kmiotek organizuje również charytatywne wyprawy w Tatry, budując wspólnotę wokół „Drużyny Antka”. W sieci pod hasztagami #SpacerPoŻycie, #DrużynaAntka i #CałaPolskaDlaAntka pojawiają się setki wpisów. Internet pokazuje swoją lepszą stronę.

Systemowa pustka w leczeniu MDD

Historia Antka to nie tylko dramat jednej rodziny. To obnażenie prawdy o leczeniu rzadkich chorób w Polsce. Dostępność terapii dla pacjentów z MDD jest skrajnie ograniczona. Refundowana jest jedynie Translarna, ale tylko dla 10–15% chorych z konkretną mutacją typu nonsens. Pozostałe 85–90% pacjentów w zasadzie nie ma dostępu do refundowanego leczenia przyczynowego.

Nowoczesne leki, jak kortykosteroid Agamree, otrzymały negatywną rekomendację refundacyjną ze względu na koszty. Terapie genowe są całkowicie poza systemem. Standardem pozostają kortykosteroidy, które jedynie spowalniają utratę sił, niosąc ze sobą poważne skutki uboczne. Rehabilitacja, opieka kardiologiczna i pulmonologiczna to tylko zarządzanie chorobą, która i tak wygrywa. Rodziny takie jak Maksaydowie słyszą od systemu „nie możemy pomóc”, więc proszą o pomoc społeczeństwo.

Antek: dziecko, które nie wie, że jest bohaterem

Antek Maksayda to dziewięciolatek z Brzezia pod Sulechowem. Jest pod stałą opieką zespołu specjalistów, przechodzi rehabilitację i regularne badania. Jak każde dziecko, chce się bawić, śmiać i żyć normalnie. Nie zawsze rozumie, dlaczego nie może robić tego, co jego rówieśnicy.

Rodzice prowadzą heroiczną walkę na froncie medycznym i finansowym. Na stronie Siepomaga.pl opisali historię syna z przejmującą szczerością. Na dzień publikacji tego tekstu udało się zebrać ponad 400 tysięcy złotych. To dużo, ale to zaledwie ułamek potrzebnej kwoty. Do celu brakuje ponad 15 milionów. Kwota wydaje się przytłaczająca, jednak w skali milionów Polaków oznacza, że gdyby trzy miliony osób wpłaciły po pięć złotych – tyle, co koszt kawy – cel byłby osiągnięty.

Kontrowersje wokół genoterapii

Trzeba mówić otwarcie: terapia genowa nie jest wolna od sporów naukowych. Rodzina Antka ma tego świadomość. W USA zatwierdzenie Elevidys spotkało się z krytyką, ponieważ badania nie osiągnęły pierwszorzędowego punktu końcowego w kwestii poprawy funkcji motorycznych. FDA argumentowało, że korzyści przeważają nad ryzykiem w sytuacji braku innych opcji. EMA uznała dowody za niewystarczające. Jednak dla rodziców Antka debaty naukowe są abstrakcją. Ich syn traci mięśnie, a innej drogi nie ma. Gdy stawką jest życie dziecka, każda szansa jest warta 16 milionów złotych.

Jak pomóc? Praktyczny przewodnik

Każdy może wesprzeć Antka na kilka sposobów:

1. Wpłata na platformie Siepomaga.pl: oficjalna zbiórka pod adresem siepomaga.pl/antoni-maksajda. Platforma gwarantuje transparentność, możliwe są wpłaty przez BLIK, kartę lub przelew. Marek Kmiotek prowadzi również osobną zbiórkę „Wędrówka dla Antka” (siepomaga.pl/wedrowka-dla-antka), z której wszystkie środki trafiają na ten sam cel.

2. Udostępnianie informacji o marszu w mediach społecznościowych. Każdy re-post zwiększa zasięg. Hasztagi: #SpacerPoŻycie, #DrużynaAntka, #CałaPolskaDlaAntka.

3. Dołączenie do marszu na wybranym odcinku. Szczegółowe harmonogramy są aktualizowane na profilu Marka Kmiotka na Facebooku.

4. Organizacja lokalnych wydarzeń wspierających. Przykład Sulechowa pokazuje, że aukcje i koncerty mobilizują społeczności.

5. Udział w aukcjach charytatywnych prowadzonych w grupach na Facebooku.

Dystrofina: białko, którego brak kosztuje 16 milionów

W tej historii tkwi gorzka ironia. Dystrofina to zaledwie jedno z dziesiątek tysięcy białek w ludzkim ciele. Jeden defekt genetyczny, jedna błędna litera w kodzie genetycznym. Nauka potrafi już zidentyfikować problem, zaprojektować mikrodistrofinę, zapakować ją w wirusa i dostarczyć do miliardów komórek. To tryumf ludzkiego intelektu XXI wieku. Jednak cena tego tryumfu wynosi 16 milionów złotych i musi zostać opłacona przez zwykłych ludzi.

Gen dystrofiny to największy znany gen w ludzkim genomie – zawiera ponad 2 miliony par zasad. Jego rozmiar czyni go niezwykle podatnym na mutacje i trudnym do naprawy. Dekady badań kosztowały miliardy dolarów, a rachunek za ten postęp wystawiono pacjentom. W idealnym świecie taka terapia byłaby dostępna dla każdego dziecka bezpłatnie. W świecie rzeczywistym Marek Kmiotek idzie przez Polskę, bo innego wyjścia nie ma.

31 dni, które mogą zmienić wszystko

Gdy czytasz te słowa, Marek Kmiotek jest w trasie. Może przekracza granicę województwa, może przez małe miasteczko, gdzie ludzie wychodzą z domów, by go pozdrowić. Może walczy z upałem na prostej drodze. Jedno jest pewne: każdy jego krok to walka o szansę dla Antka. Każdy kilometr to sygnał dla milionów Polaków: nie odwracajcie wzroku.

„Spacer po życie” to opowieść o sile jednostki, która odmówiła bezradności. Ale to także sprawdzian dla nas wszystkich. Marek Kmiotek nie uzbiera 16 milionów w pojedynkę. To my, czytelnicy, internauci, mieszkańcy polskich miast, trzymamy w rękach przyszłość Antka. On ma dziewięć lat, wciąż chodzi, wciąż się uśmiecha. Ale zegar tyka nieubłaganie. Tylko od nas zależy, czy zdążymy go zatrzymać.

Najważniejsze informacje w pigułce:
Zbiórka: siepomaga.pl/antoni-maksajda
Cel: 16 000 000 zł na terapię genową w Dubaju
Bohater: Antoni „Antek” Maksayda, 9 lat, Brzezie pod Sulechowem
Choroba: Dystrofia mięśniowa Duchenne’a (MDD)
Akcja: „Spacer po życie” – marsz Hel → Rysy (1–31 lipca 2026)
Inicjator: Marek Kmiotek, Zielona Góra
Hasztagi: #SpacerPoŻycie #DrużynaAntka #CałaPolskaDlaAntka
Profil akcji: facebook.com/marek.kmiotek

Artykuł powstał na podstawie informacji z platformy Siepomaga.pl, relacji Radia Zachód, portalu Newslubuski.pl, TVP3 Gorzów Wielkopolski, mediów społecznościowych Marka Kmiotka oraz danych medycznych dotyczących dystrofii Duchenne’a. Redakcja „Wiadomości PRO” zachęca czytelników do wsparcia zbiórki dla Antka.

Этот текст подстроится под вас
Есть вопрос по тексту? Спросите.
Отвечаем строго по содержанию этой статьи. Чего нет в тексте — не выдумываем.

Читайте дальше в разделе Польша

Komentarze (0)

Strona jest bardziej interaktywna po zalogowaniu przez Google Twoje imię zostanie automatycznie wypełnione, a komentowanie jest szybsze i bezpieczniejsze.
Komentarz pojawi się po zatwierdzeniu przez redakcję.

Ładowanie komentarzy...

← Wróć na stronę główną
× Эта страница подстраивается под вас

Wiadomości PRO — портал из виджетов: курсы валют, напоминания, викторина, погода. Вы выбираете, что видеть.

Смотреть виджеты →