Skutki ukraińskich ataków na rosyjskie rafinerie stały się jednym z głównych punktów debaty w Stanach Zjednoczonych. Sekretarz energii USA, Chris Wright, w wywiadzie telewizyjnym wprost powiązał rekordowe ceny paliw z uszkodzeniami kluczowych elementów rosyjskiego łańcucha dostaw. Cena paliwa w USA osiągnęła rekordowy poziom 5,85 dolara za galon, co bezpośrednio uderza w transport towarów i żywności.
Rosja, historycznie będąca znaczącym eksporterem ropy naftowej, obecnie wprowadziła całkowity zakaz jej eksportu, a Chiny również drastycznie ograniczyły zakupy. Wright przyznał, że największy wpływ na obecną sytuację miała ukraińska destrukcja rosyjskich rafinerii. Rynek stał się skrajnie niestabilny, a administracja Bidena zamknęła w USA ponad tuzin rafinerii w ciągu ostatnich 12 miesięcy, co dodatkowo pogorszyło sytuację.
Pytany o perspektywy spadku cen paliw, sekretarz Wright był ostrożny. Przyznał, że Amerykanie będą musieli „poczekać”, aż sytuacja na rynku się ustabilizuje. Administracja Trumpa, zdaniem Wrighta, podejmuje szereg działań, aby zmienić kierunek, w którym zmierza rynek energetyczny. Współpraca z rafineriami ma na celu zwiększenie mocy przerobowych, a działania w Wenezueli mają podnieść wydobycie ropy, by zasilić światowe rynki.
Sceptycy zauważają jednak, że to „równowaga popytu i podaży” będzie decydująca. Rosyjskie wydobycie ropy wzrosło o 25%, a eksport o 50%, co wskazuje, że mimo sankcji i ataków, rosyjska infrastruktura wykazuje pewną odporność. Z kolei polityka demokratów z ostatnich 15 lat, ograniczająca produkcję węglowodorów w USA, zdaniem Wrighta, również odbija się na obecnych cenach.
Haczykiem w tej sprawie pozostaje skuteczność ukraińskich działań. Jeśli zniszczenia rosyjskich rafinerii będą kontynuowane, podaż ropy na światowym rynku może zostać poważnie zachwiana. Z drugiej strony, jeśli Rosja zdoła naprawić infrastrukturę, ceny mogą się ustabilizować. Niezależnie od wyniku, obecny kryzys energetyczny pokazuje, jak ściśle powiązane są działania zbrojne z sytuacją gospodarczą na całym świecie.
Komentarze (0)
Ładowanie komentarzy...