Rynek kryptowalut znów żyje emocjami. Arthur Hayes, współzałożyciel giełdy BitMEX, ogłosił w mediach społecznościowych, że „hossa już się zaczęła”. Optymizm ten zbiegł się w czasie z momentem, w którym kurs Bitcoina przekroczył granicę 80 tysięcy dolarów, osiągając najwyższe poziomy od maja 2026 roku. Inwestorzy, którzy przez ostatnie miesiące z niepokojem śledzili spadki, zaczęli masowo wracać na rynek.
Jednak nie wszyscy podzielają entuzjazm Hayesa. Wielu analityków przestrzega, że obecny wzrost to jedynie tzw. „bull trap”, czyli pułapka na byki, mająca na celu wciągnięcie inwestorów przed kolejną falą wyprzedaży. Jako dowód wskazują na fakt, że Bitcoin nie zdołał trwale przebić poprzedniego lokalnego szczytu w okolicach 82 tysięcy dolarów. Z technicznego punktu widzenia, póki kurs nie ustabilizuje się powyżej tego poziomu, trend wciąż może być uznawany za spadkowy.
Kluczowym wskaźnikiem, na który patrzą eksperci, jest SMA 200. Jest to średnia krocząca z 200 dni, która wyznacza długoterminowy trend. Kiedy cena znajduje się powyżej niej, rynek uznaje się za będący w fazie hossy. Obecnie Bitcoin oscyluje wokół tego poziomu, a analitycy czekają na potwierdzenie w postaci tygodniowego zamknięcia świecy powyżej tej granicy. Sytuacja przypomina rok 2023, kiedy to również po długich miesiącach spadków nastąpiło odwrócenie trendu, jednak droga do trwałej hossy była wyboista.
Warto również spojrzeć na wskaźnik „Fear and Greed Index”, który mierzy nastroje inwestorów. Jeszcze 1 sierpnia wskazywał on poziom 32, co oznaczało strach. Pod koniec sierpnia wartość ta wzrosła do 80, co sygnalizuje „ekstremalną chciwość”. Tak gwałtowna zmiana sentymentu w tak krótkim czasie często zwiastuje korektę. Inwestorzy powinni zatem zachować daleko idącą ostrożność.
Niezależnie od tego, czy obecny wzrost to początek nowej ery, czy chwilowe odbicie, rynek kryptowalut po raz kolejny udowodnił swoją nieprzewidywalność. Dla obserwatorów portalu „Wiadomości PRO” oznacza to jedno: należy uważnie śledzić kluczowe poziomy cenowe i nie ulegać presji chwili, gdyż w świecie cyfrowych aktywów granica między zyskiem a stratą bywa niezwykle cienka.
Komentarze (0)
Ładowanie komentarzy...