W ostatnich godzinach uwaga opinii publicznej skupiła się na wypowiedzi premiera Donalda Tuska, który podczas wystąpienia odniósł się do kwestii bezpieczeństwa Polski w ramach struktur NATO. Szef polskiego rządu przedstawił pesymistyczną wizję, sugerując, że kluczowy dla sojuszu artykuł 5 może w praktyce nie działać tak, jak oczekują tego państwa członkowskie.
Według premiera Tuska, dotychczasowe działania Rosji oraz analiza ich polityki wskazują na to, że Moskwa świadomie prowadzi działania mające na celu osłabienie jedności sojuszu. — Przekonanie państw natowskich, że artykuł 5 jest bardziej teoretyczny niż praktyczny, jest jednym z celów działań Rosjan — powiedział Tusk. To mocne oskarżenie wymierzone w dotychczasowe poczucie bezpieczeństwa, jakie gwarantuje Sojusz Północnoatlantycki.
Premier zaznaczył, że rosyjskie działania to nie otwarte wypowiedzenie wojny, lecz „incydenty”, które mają na celu testowanie odporności NATO. Tusk ostrzegł, że takie „przypadkowe uderzenia” mogą się powtarzać, stając się coraz bardziej jaskrawą ilustracją bezradności sojuszu. Zdaniem szefa rządu, sytuacja ta jest precyzyjnie przygotowywana przez Kreml.
Kluczowy haczyk w tej argumentacji polega na założeniu, że państwa zachodnie nie będą chciały „umierać za Litwę czy Łotwę”. Tusk wskazał, że w obliczu braku bezpośredniego ataku na dużą skalę, sojusz może nie zdecydować się na pełną mobilizację. Redakcja „Wiadomości PRO” zauważa, że taka diagnoza jest niezwykle ryzykowna politycznie, gdyż może podważać zaufanie do NATO w samym społeczeństwie polskim.
Warto dodać, że w tym samym materiale, generał NATO, przewodniczący Komitetu Wojskowego, zaprezentował odmienną perspektywę. Zapewnił on, że Sojusz jest gotowy do reakcji, a jego struktury, żołnierze i systemy obronne są w pełnej gotowości, aby bronić każdego centymetra terytorium. Mimo to, rozbieżność między oceną polityczną premiera Tuska a deklaracjami wojskowymi pokazuje, jak głębokie są obecnie podziały w interpretacji zagrożeń płynących ze strony Rosji.
Komentarze (0)
Ładowanie komentarzy...